Sojusz Lewicy Demokratycznej w Zgierzu   SLD Zgierz
SLD
Powiat Zgierski
Aleksandrów Łódzki
m. Głowno
m. Ozorków
Parzęczew
Stryków
gm. Zgierz
m. Zgierz
Galeria
Porady prawne
Kontakt
Logowanie
Aktualizacja:
  8 wrzesień 2010 

Od dnia 18.IV.2006r.
zarejestrowano wizyt:
M8B Counter v1.2

46045

7 LIPCA 2010 r. Rok XX Nr 27 (760) Drukuj E-mail
ODWOŁAĆ STAROSTĘ ZGIERSKIEGO
Na sesji Rady Powiatu Zgierskiego w dniu 2 lipca br. 9 radnych w tym 8 z Platformy Obywatelskiej i jeden nie zrzeszony złożyło wiosek o odwołanie starosty zgierskiego Jacka Sochy.
W uzasadnieniu podano, że starosta w dniu 10 maja br. zorganizował w Zespole Szkół Nr 1 im Jakuba Stefana Cezaka w Zgierzu spotkanie z posłami Prawa i Sprawiedliwości, na które mieli obowiązek przyjść także uczniowie z innych szkół. Spotkanie z przedstawicielami tylko jednej opcji politycznej nosiło znamiona agitacji na rzecz tej partii.
Wniosek zostanie rozpatrzony na najbliższej sesji Rady Powiatu Zgierskiego prawdopodobnie w dniu 24 września br.

JENA

Czekamy na realizację wyborczych obietnic
Szef SLD Grzegorz Napieralski zapowiedział, że w imieniu tych wyborców, którzy w I turze głosowali na niego, a w II poparli Bronisława Komorowskiego będzie pilnował, by kandydat PO jako przyszły prezydent, wypełnił wszystkie złożone w kampanii wyborczej obietnice.
Jak ocenił Napieralski, wyniki wyborów świadczą o tym, że Polacy uwierzyli w to, co w kampanii wyborczej wielokrotnie powtarzali Komorowski i premier Donald Tusk, że potrzebny jest prezydent wywodzący się z PO. - Platforma od trzech lat mówiła, że gdyby miała przyjaznego prezydenta, to łatwiej by jej się rządziło - mogłaby przeprowadzić wówczas wiele bardzo pozytywnych zmian. Rozumiem, że są do nich przygotowani - zaznaczył lider Sojuszu.
Szef SLD przypomniał niektóre obietnice złożone przez kandydata PO: podwyżki dla nauczycieli, 50-proc. zniżki dla studentów na przejazdy, refundacja zapłodnienia in vitro czy reforma służby zdrowia. - Wierzę więc głęboko, że skoro jest dzisiaj rząd i prezydent z jednej opcji politycznej, to 1 września nauczyciele otrzymają obiecane im znaczące podwyżki. Rozumiem, też, że studenci będą mieli 50- proc. zniżkę na przejazdy, a pary i małżeństwa, które nie mogą mieć dzieci, będą miały zrefundowany przez państwo zabieg in vitro - podkreślił Napieralski.
- Oczekuję też, że 1 stycznia 2011 roku obudzimy się w Polsce, gdzie służba zdrowia jest pozytywnie zreformowana - nie czekamy w kolejkach do specjalistów, w szpitalach naprawdę są bardzo dobrze wyposażone oddziały, dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki - dodał. Lider SLD zapowiedział, że - w imieniu swych prawie 14 proc. wyborców z I tury, którzy teraz oddali swój głos na Komorowskiego - będzie "pilnował", by obietnice złożone przez polityka PO zostały spełnione. "Mam obowiązek powiedzieć, że będę osobą, która będzie pilnowała i wymagała realizacji tych postulatów" - zapewnił Napieralski. Według niego, Komorowski powinien również pracować nad dalszą poprawą stosunków z Rosją, wzmacnianiem pozycji Polski w UE, wyprowadzeniem naszych wojsk z Afganistanu, a także zrezygnuje z tzw. protokołu brytyjskiego, który ogranicza stosowanie w Polsce Karty Praw Podstawowych, a do którego przyłączyła się Polska w czasie, gdy prezydentem był Lech Kaczyński. Napieralski ma również nadzieję, że obecny marszałek Sejmu jako nowy prezydent będzie współpracował z opozycją. - Jego hasłem było "zgoda buduje". Oczekuję więc, że będzie wola współpracy i co najważniejsze - szanowanie woli partii opozycyjnych, które są w polskim parlamencie. Wierzę głęboko, że Komorowski nie będzie się teraz odgrywał na swym głównym oponencie - Jarosławie Kaczyńskim, nie będzie kłótni i sporów, których Polacy nie akceptowali – zaznaczył lider Sojuszu.
W jego opinii, Komorowski powinien być również prezydentem niezależnym, ponadpartyjnym. – Jeżeli chce być prawdziwym prezydentem, musi być niezależny. Komorowski zapewniał, że nie powie "panie prezesie: melduję wykonanie zadania". Musi być więc prezydentem apartyjnym, musi wybijać się na niepodległość. W przeciwnym razie szybko będzie tracił poparcie - zauważył lider Sojuszu.

Źródło: PAP

Wyniki wyborów
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2010r.
w powiecie zgierskim – II tura

Nazwa jednostki

Liczba uprawnionych

Głosów ważnych

Głosy na J. Kaczyńskiego

%

4 : 3

Głosy na B. Komorowskiego

%

6 : 3

1

2

3

4

5

6

7

Aleksandrów Łódzki

22 432

12 516

5 184

41,42

7 332

58,58

gm. Głowno

3 932

1 692

1 412

71,97

550

28,03

m. Głowno

12 399

6 452

2 831

43,88

3 621

56,12

gm. Ozorków

5 546

3 189

2 060

64,60

1 129

35,40

m. Ozorków

16 633

8 613

4 336

50,34

4 277

49,66

Parzęczew

4 030

2 177

1 206

55,40

971

44,60

Stryków

9 881

5 360

2 778

51,83

2 582

48,17

gm. Zgierz

9 943

5 953

3 128

52,54

2 825

47,46

m. Zgierz

46 828

26 411

11 707

44,33

14 704

55,67

powiat zgierski

131 624

72 633

34 642

47,69

37 991

52,31

województwo łódzkie

2 045 591

1 130 665

595 470

52.67

535 195

47,33

Polska

30 833 924

16 583 021

7 919 134

46,99

8 933 887

53,01


 
 
  ROZWAŻANIA JEŻYKÓW
Różne wcielenia polityków i urzędników
Ostatnio nastała moda na różne wcielenia polityków i urzędników wszelakiej maści. Przykładowo minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski będąc ostatnio w Zgierzu (o czym pisaliśmy już w tej rubryce) - wcielił się także w ministra infrastruktury, budującego drogi, zwłaszcza te znajdujące się przy sądach. W znacznie więcej funkcji, bo aż w trzy wcielał się ostatnio Bronisław Komorowski, będąc jednocześnie: marszałkiem Sejmu, kandydatem na prezydenta Polski i osobą wypełniającą obowiązki prezydenta. Z kolei Jarosław Kaczyński w czasie kampanii wyborczej wcielał się w niewinną owieczkę, oraz wielbiciela lewicy i Edwarda Gierka. Jednocześnie obaj ci panowie chcąc zdobyć jak największe poparcie, wcielali się w premiera, dobrego wujka i Świętego Mikołaja - obiecując wszystko wszystkim. Jednak wydaje się, że największą ilość wcieleń posiada wiceprezydent Łodzi Łukasz Magin, który tylko w sporze między Łodzią i Zgierzem, dotyczącym TBS - występuje w czterech wcieleniach, jako: udziałowiec zgierskiego TBS, wiceprezydent Łodzi, osoba reprezentująca interesy widzewskiego TBS i mąż żony, która w trakcie sporu była członkiem zarządu TBS w Zgierzu (od niedawna już nie jest).
Najgorsze jest to, iż wszystkie te osoby nie są do końca doceniane, przy czym w największym stopniu odnosi się to do Łukasza Magina, gdyż łódzka PO chciała go usunąć ze stanowiska, zaś szef rady miejskiej Tomasz Kacprzak (PO) radził, że ze swoimi standardami "Magin powinien wracać do Zgierza pasać kozy".
Zliberalizować obowiązujące prawo
Narkomania jest zła. Złe bywa każde uzależnienie. O tym powinny być poinformowane nasze dzieci i powinny mieć PEŁNĄ WIEDZĘ O SKUTKACH I KONSEKWENCJACH. Ta wypowiedź jest banalna jednak niezwykle ważna dla treści dalszych rozważań. W realiach polskich panuje bzdurne przekonanie, że ustawą zakazującą, problem zostanie rozwiązany, a tym samym przestaje istnieć. Taka praktyka jest obserwowana w przypadku aborcji, narkomanii, właśnie parlament próbuje tak rozwiązać sprawę in vitro, a obecnie podnosi się wrzask w sprawie dopalaczy.
Muszę dodać, że wrzask jest histeryczny oparty na powierzchownych przesłankach i populistycznych obiegowych opiniach bez próby zgłębienia tematu. O braku wyczucia i posiadania choćby szczątkowej wiedzy w tym temacie najdobitniej świadczy plakat, który sfinansował Centrum Kultury Dziecka. Ten czerwony muchomorek wzbudza powszechną wesołość wśród młodzieży i pokolenia obecnych 30-40latków. Z prostego powodu, muchomor czerwony jest w powszechnym użyciu jako jeden z „naturalnych czaszkojebów” od wielu lat. Plakat ten z powodzeniem można potraktować jako promocję! Nie będę się rozpisywał nad technologią obrabiania muchomorków, ale CKD się nie wysilił i nie popisał.
Zaangażowanie słynnego zgierzanina z ”z teką” też chyba nie wynika z dogłębnej analizy stanu prawnego. Należy przyjąć roboczą tezę. Dopalacze nie są przyczyną, ale skutkiem idiotycznej sytuacji panującej w naszym kraju.
Wg obecnej sytuacji prawnej posiadanie narkotyków jest karalne. Bez rozgraniczenia i gradacji karze się wszystkich: dzieci i dorosłych z jednym skrętem, dilerów handlujących za płotem szkoły i plantatorów, hurtowników i magazynierów. Czy taki stan wpłynął choć częściowo na zapobieganie narkomanii? Nie a nawet odnoszę wrażenie, że problem narasta. Tak restrykcyjne prawo spowodowało wzrost ryzyka związanego z procederem, a co za tym idzie wzrost cen na „czarnym rynku”, co spowodowało lawinowy wzrost zysków dla organizatorów procederu. Pieniądze te są w części inwestowane w poprawę bezpieczeństwa tego procederu i usprawnienie sieci dystrybucji. Policja w tej pogoni jest zawsze o krok do tyłu. Pomijam fakt, że w związku z gigantyczną skalą i co za tym idzie pieniędzmi, sama policja boryka się z korupcją we własnych szeregach. Organizacja procederu musi budzić szacunek, bo sami organizatorzy są praktycznie bezkarni. Funkcjonariusze Straży Granicznej odnoszą wrażenie, że łapią takie przemyty, jakie mają wpaść w ich ręce. Natomiast główne transporty pozostają poza zasięgiem. W obecnym stanie największym ciosem dla narkotykowego podziemia byłoby wzorem Czech liberalizacja ustawy o zwalczaniu narkomanii.
W obecnej sytuacji największe ryzyko z posiadaniem i używaniem narkotyków wiąże się z wpadnięciem w ręce policji. Jeden skręt wypalony przez nastolatka ma wpływ na jego życie znikomy, natomiast ten sam skręt wytropiony przez stróżów prawa, kładzie się cieniem na dalszym życiu tegoż młodego człowieka. Życie z piętnem, z wyrokiem w związku z ustawą o przeciwdziałaniu narkomani zamyka wiele dróg życiowego rozwoju. Innym przejawem braku wyobraźni autorów tego aktu prawnego jest zrównanie tzw narkotyków miękkich z twardymi. Przez temidę jednakowo traktuje się posiadanie skręta marihuany, klasera ze znaczkami LSD czy dilerki wypełnionej kryształkami heroiny. A skutki zażycia każdego z ww środków mogą i najczęściej są diametralnie różne. Trzeba mieć świadomość, że posiadanie skręta niesie inne zagrożenia dla społeczeństwa niż porcja BROWN SUGAR czy np. Flunitrazepam /pigułka gwałtu/. Czy dla społeczeństwa posiadacz skręta jest potencjalnie zbliżonym zagrożeniem jak młodzian z 2 promilami we krwi za kierownicą samochodu?
W kampanii prezydenckiej spodobało mi się hasło Korwina – Mikke, że każdy dorosły człowiek ma prawo się zabijać. Polskim organom ścigania nawet przez myśl nie przyjdzie ścigać mnie z cała surowością, gdy wspinam się bez zabezpieczenia po ścianach Dolomitów, gdy przebiegam Alpy z Niemiec do Włoch czy w czasie 35°C biegnę przez 42 km. Jednak posiadanie jednego skręta naraża osobę dorosłą na kontakt z surowością Temidy. A przecież w każdym z tych przypadków chodzi o rozładowanie stresu, o relaks, o zastrzyk adrenaliny.
Młodzi ludzie w naturze mają potrzebę poznawania świata. Instynktownie poszukują sytuacji ryzykownych. W obecnych realiach kontakt z narkotykami wychodzi naprzeciw takim potrzebom. Polskie rozwiązania antynarkotykowe przez swoją restrykcyjną formę tak naprawdę naganiają klientów narkotykowemu rynkowi. I w tym miejscu przeciwnicy narkomani popełniają zbrodnię zrównując wszystkie narkotyki, wszystkie klasyfikując jako tak samo potencjalnie niebezpieczne. Czyli inicjując swoja przygodę ze skrętem marihuany i przekonując się na własnej skórze, że w sumie było ok, młody człowiek sięga po kolejne środki osiągając „kolejne stopnie wtajemniczenia” i nagle przychodzi ten dzień i zażywa heroinę. Po tym przeżyciu najczęściej nic już nie jest takie samo i życie naprawdę się zmienia. Na piekło dla zażywającego i jego otoczenia, najbliższych.
Przy swojej surowości Państwo polskie jest HIPOKRYTĄ. Ścigając narkotyki całkowicie ignoruje czarny rynek środków dopingujących. Jeśli Państwo tak troszczy się o zdrowie swoich młodych obywateli dlaczego ignoruje degradacje substancji społecznej przez niekontrolowany doping wśród młodzieży? Problem napakowanych mięśniaków ociekających testosteronem jest tylko ćwierćproblemem! Prawdziwe sceny dantejskie są zarezerwowane dla rynku tzw. reduktorów wagi. Młode dziewczyny dla osiągnięcia maksymalnego efektu przyjmują środki o składzie niepojętym i w ilościach przekraczających jakiekolwiek wyobrażenia. Po kilku takich kuracjach, pod płaszczykiem pięknej kobiety kryje się wrak zużyty o 30-40 lat więcej niż wskazuje na to metryka. Wiele osób zastanawia się dlaczego takie ładne i z pozoru zdrowe dziewczyny rodzą dzieci z tak rozległymi wadami. No właśnie dlaczego? Może odpowiedzi należy szukać w powszechnym dążeniu do doskonałości? W dążeniu do maksymalizacji wszystkiego? W podążaniu na skróty?
Wstydliwie ukrywany jest fakt, że narkomania nie jest tylko problemem nizin społecznych. Problemy z narkotykami powszechne są wśród studentów, pracowników korporacji, menadżerów średniego szczebla oraz /a jakże/ wśród prawników. Praca po 10, 12 czy 16 godzin na dobę wymaga końskiego zdrowia i stymulacji. Tu sprawdza się amfetamina i jej pochodne, kokaina oraz wszelkie mieszanki. Czarny rynek również powoduje naturalną chęć maksymalizacji zysków, co powoduje, że narkotyki się miesza z wypełniaczami dla zwiększenia objętości. Substancje używane w tym procesie to soda kuchenna, cukry (takie jak laktoza), glukoza, inozytol, mannitol i lokalne środki znieczulające, takie jak lidokaina oraz np. aspiryna i … mielone szkło!
A należy pamiętać, że marihuana w naszych warunkach występuje naturalnie w przyrodzie. Policja próbuje jakoś wyłapywać dzikich hodowców, jednak jest to działanie pozorne.
Ktoś spyta dlaczego powstały sklepy z dopalaczami w Polsce. Jest to naturalna odpowiedź na zapotrzebowanie rynku, jednak w tym przypadku doskonale przygotowana. Z jednej strony oferta dopalaczy bazuje na substancjach znajdujących się w powszechnym użytku, z drugiej na powszechnie występujących roślinach w naszej strefie klimatycznej, ze wspomnę o tym nieszczęsnym muchomorze czerwonym. Należy sobie zdać sprawę, że zakazując dostępności dopalaczy będą musiały zniknąć z rynku tysiące substancji codziennego użytku. Czy kobiety zdają sobie sprawę, że jeden z popularnych dopalaczy posiada składnik powszechnie stosowany w kremach przeciw zmarszczkom? Podobnie z rynku zniknąć będą musiały syropy przeciw kaszlowi dla dzieci!
Sprawa narkomani oraz sprawa dopalaczy jest poważnym problemem i pośpiech w tym przypadku jest zdecydowanie złym doradcą. Fakt, powoływania się na autorytet, który studiował prawo ponad 10 lat nie świadczy o tym, że ów autorytet w pośpiechu proces legalizacji nie naznaczy autorskimi bublami. Jednak w moim przekonaniu należy skończyć z obłudą i walkę z narkomanią należy rozpocząć od liberalizacji obowiązującego prawa wzorem Holandii czy Czech. Europa bez granic naraża instytucje Państwa polskiego na śmieszność. Po takim kroku problem dopalaczy umrze śmiercią naturalną. Natomiast dorośli Polacy bez obaw, będą mogli otumanić się nie tylko tradycyjnie wódką, ale przy użyciu jointa z korzyścią dla budżetu.

KAJA

Minister Sprawiedliwości przeciw dopalaczom
Minister Sprawiedliwości spotkał się dniu 5 lipca br. z łódzkimi samorządowcami. Poinformował ich o działaniach podjętych przez resort, a nakierowanych na skuteczną walką z dopalaczami.
– Wyeliminowanie dostępu - najczęściej młodych ludzi – do niebezpiecznych substancji jakie wchodzą w skład dopalaczy to aktualnie jeden z naszych priorytetów – powiedział minister Krzysztof Kwiatkowski. – Podjęliśmy szereg działań, aby te zagrażające życiu substancje zniknęły z rynku. To krok do skutecznego zwiększenia ochrony zdrowia i przede wszystkim bezpieczeństwa ich potencjalnych nabywców – dodał.
Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski wziął udział w konferencji pt. „Tylko słabi gracze biorą dopalacze”. Spotkanie odbyło się łódzkim Urzędzie Miasta.
W konferencji, poza Ministrem Sprawiedliwości, udział wzięli łódzcy samorządowcy: prezydenci i burmistrzowie miast, a także przedstawiciele instytucji kontrolnych – urzędów skarbowych i policji.
Podczas konferencji Krzysztof Kwiatkowski przypomniał, że część składników dopalaczy może stwarzać potencjalne zagrożenie dla zdrowia i dlatego konieczne jest ich wyodrębnienie.
- Konsumentami dopalaczy są najczęściej młodzi ludzie, nie zdający sobie sprawy z zagrożeń jakie niesie za sobą zażycie nieokreślonej substancji – powiedział minister Krzysztof Kwiatkowski. – Wspólnie z Ministerstwem Zdrowia podjęliśmy już kroki, aby rozpocząć skuteczną walkę z dopalaczami – dodał.
Działania rządu i parlamentu w tym zakresie - przedstawione na konferencji przez Ministra Sprawiedliwości – koncentrują na trzech płaszczyznach:
1. Pierwszym etapem są działania interwencyjne, polegające na natychmiastowym wpisaniu na listę substancji kontrolowanych kolejnych szkodliwych składników dopalaczy – projekt ustawy jest już przedmiotem obrad Senatu. Wśród substancji rekomendowanych do kontroli ustawowej jest mefedron oraz siedem nowych substancji psychoaktywnych, które są syntetycznymi kanabinoidami nie wykorzystywanymi równolegle w przemysłach farmaceutycznym, chemicznym, czy innych branżach.
2. Drugim - wprowadzenie w życie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii opracowanej przez resort sprawiedliwości, który między innymi uderza w najbardziej newralgiczny punkt problemu dopalaczy, tj. w próbę sugerowania konsumentom, że te substancje zawarte w dopalaczach mogą oddziaływać na konsumentów tak, jak środki odurzające czy substancje psychotropowe. Przewidujemy w tym zakresie mechanizm zakazu reklamy sugerującej takie oddziaływanie i sankcję karną za naruszenie takiego zakazu. Projekt ustawy przeszedł etap konsultacji i wkrótce będzie przedmiotem obrad Komitetu Stałego Rady Ministrów.
3. Trzeci etap to opracowanie stałego i szybkiego mechanizmu diagnostyki nowych substancji pojawiających się na rynku, pod kątem ich szkodliwości. Ocena nowych substancji musi być natychmiastowa. Jeśli mamy do czynienia ze środkiem odurzającym czy substancją psychotropową zostanie ona pilnie objęta kontrolą ustawową. Na czas prowadzonych badań substancja zostanie objęta czasowym zakazem obrotu handlowego. Prace w tym zakresie rozpoczął resort zdrowia przy współpracy z Ministrem Sprawiedliwości.

„Lato z Polską”
Pół roku temu Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” Oddział w Łodzi (powołane przez Senat RP) zgłosiło się do starosty zgierskiego z propozycją zorganizowana na terenie naszego powiatu wakacji dla dzieci polskich z Białorusi. Wiedząc o trudnej sytuacji polonii białoruskiej i o jej codziennej walce o prawo do pielęgnowania polskich korzeni starosta postanowił pomóc zorganizować kolonie w Ośrodku Ochotniczych Hufców Pracy w Dobieszkowie dla prawie 50 dzieci w wieku od 8 do 15 lat.
Projekt pod nazwą „Lato z Polską” ruszył w powiecie zgierskim już 1 lipca i trwać będzie 2 tygodnie. W tym czasie dzieci odwiedzą gminy wchodzące w skład powiatu, będą mieć tam zajęcia z rękodzielnictwa, zorganizowano im liczne gry i zabawy, ogniska i imprezy integracyjne z miejscową młodzieżą. Ale w całym projekcie nie chodzi jedynie o umilenie dzieciom z Kresów pobytu w kraju ich rodziców lub dziadków, lecz także o naukę języka polskiego i historii. To zadanie spoczywać będzie na barkach polskich pedagogów, którzy w przyjazny sposób przybliżą im ich tożsamość narodową.
Dla wielu osób jest to jedyny kontakt z Polską, dlatego tak ważna jest organizacja takich pobytów. W zeszłym roku w akcję zaangażowało się kilkadziesiąt gmin i powiatów, dzięki czemu możliwe było przyjęcie na kolonie ok. 2000 dzieci. Tradycją stało się, że po sezonie wakacyjnym Marszałek Senatu RP zaprasza władze samorządów i białoruską młodzież na uroczyste podsumowanie „Lata z Polską”.

Z wizytą w parlamencie
25 czerwca 2010 r. podopieczni Polskiego Stowarzyszenie Ludzi Cierpiących na Padaczkę Oddział Łódź w Ozorkowie uczestniczyli w wycieczce informacyjno – kulturalnej do Parlamentu i Zamku Królewskiego w Warszawie. Organizatorem wyjazdu pod patronatem starosty zgierskiego był powiat zgierski.
Podczas godzinnego zwiedzania sal Sejmu RP przewodnik przybliżył historię polskiego parlamentu, wyjaśnił jak funkcjonuje współczesny parlament i jak powstaje ustawa. Dzięki uprzejmości posłów Marka Matuszewskiego i Jarosława Jagiełły uczestnicy wyjazdu zapoznali się z codzienną pracą i obowiązkami parlamentarzystów.
Będąc w stolicy nie sposób nie zwiedzić komnat Zamku Królewskiego, dawnej rezydencji królestwa, jak również siedziby najwyższych władz państwa. Uczestnicy wycieczki zobaczyli m.in. bogaty zbiór dzieł malarskich, rzeźby i rzemiosła artystycznego m.in. dzieło Leonarda da Vinci: „Dama z łasiczką”.

Nagrody dla najlepszych szkół powiatowych wręczone
Uroczyste podsumowanie zmagań sportowych w ramach Igrzysk Młodzieży Szkolnej, Gimnazjady i Licealiady odbyło się 21 czerwca w siedzibie Starostwa Powiatowego w Zgierzu. Na spotkaniu młodym sportowcom towarzyszyli nauczyciele i opiekunowie z powiatowych placówek, które znalazły się w czołówce konkursu.
Zmagania o zwycięskie puchary trwały przez cały rok szkolny i nadzorowane były przez Szkolny Związek Sportowy. W ramach współzawodnictwa w szkołach z terenu powiatu zgierskiego odbywały się zawody sportowe w pięciu blokach dyscyplin sportowych: gry sportowe (m.in. piłka nożna i ręczna, koszykówka), tenis stołowy, szachy, lekkoatletyka (m.in. czwórbój lekkoatletyczny, biegi przełajowe) oraz pływanie (sztafety).
Pierwsze trzy miejsce w kategorii szkół podstawowych zajęły kolejno: Zespół Szkół Sportowych im. Józefa Jaworskiego w Aleksandrowie Łódzkim, Szkoła Podstawowa Nr 5 im. Marii Curie-Skłodowskiej w Ozorkowie, Szkoła Podstawowa w Chociszewie. Nagrody w kategorii gimnazjów trafiły kolejno do: Zespołu Szkół Sportowych im. Józefa Jaworskiego w Aleksandrowie Łódzkim (I miejsce), Gimnazjum Nr 1 im. Jana Pawła II w Ozorkowie (II miejsce), Miejskiego Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Aleksandrowie Łódzkim (III miejsce). W kategorii szkół ponadgimnazjalnych najlepsze były następujące placówki: Zespół Szkół Zawodowych w Ozorkowie, Zespół Szkół Ogólnokształcących w Ozorkowie oraz Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Aleksandrowie Łódzkim.
Zawody w poszczególnych dyscyplinach odbywały się w trzech kategoriach wiekowych: uczniowie podstawówek, gimnazjaliści i młodzież ponadgimnazjalna. W sumie w zmaganiach udział wzięło blisko 3300 uczniów z 60 szkół powiatu zgierskiego. Reprezentanci naszego powiatu zdobyli łącznie 16 medali w tym: 7 medali złotych i 4 srebrne.
Do szkół, które znalazły się na pierwszych miejscach klasyfikacji generalnej igrzysk trafiły puchary i sprzęt sportowy, ufundowane przez powiat zgierski.

Najlepszy z najlepszych
Zwycięzcą tegorocznych zmagań o tytuł najlepszego maturzysty szkół ponadgimnazjalnych w powiecie zgierskim został Mateusz Zamojski z LO im. Staszica w Zgierzu zdobywca 96% punktów na egzaminie dojrzałości (według regulaminu konkursu to wynik z 3 obowiązkowych przedmiotów na poziomie podstawowym).
Tuż za nim miejsce na podium zajęła Katarzyna Czarnecka z ozorkowskiego LO mając na swoim koncie 92% punktów. Ex aequo trzecie miejsce z 90-cioma % punktów zdobyli Jakub Sobczak (LO w Aleksandrowie Łódzkim) i Karolina Godos (Zespół Szkół Licealno-Gimnazjalnych w Głownie). Każdy z 9 wyróżnionych maturzystów dostał od wicestarosty zgierskiego Marcina Karpińskiego trzytomową encyklopedię PWN „Historia Świata”, a najlepszy z najlepszych – Mateusz Zamojski zestaw książek wart 550 złotych. Nasz zwycięzca niebawem zostanie studentem Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego na Uniwersytecie Łódzkim.
 
wstecz   dalej »

Menu
Start
Biuro Poselskie Lewica
Klub Radnych Bezpieczny Powiat Rady Powiatu Zgierskiego
Klub Radnych Lewica Rady Miejskiej w Ozorkowie
Klub Radnych Lewica Rady Miasta Zgierza
FMS
Tygodnik Zgierski
Linki