Sojusz Lewicy Demokratycznej w Zgierzu   SLD Zgierz
SLD
Powiat Zgierski
Aleksandrów Łódzki
m. Głowno
m. Ozorków
Parzęczew
Stryków
gm. Zgierz
m. Zgierz
Galeria
Porady prawne
Kontakt
Logowanie
Aktualizacja:
 17 sierpień 2010 

Od dnia 18.IV.2006r.
zarejestrowano wizyt:
M8B Counter v1.2

45668

23 CZERWCA 2010 r. Rok XX Nr 25 (758) Drukuj E-mail
Grzegorz Napieralski z poparciem 13,68%
- Bardzo, bardzo dziękuję. Dziękuję milionom wyborców, którzy zaufali i oddali na mnie dzisiaj głos. Bardzo serdecznie dziękuję tym, którzy zaangażowali się w moją kampanię wyborczą – powiedział po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów prezydenckich Grzegorz Napieralski.
- Wszystkim środowiskom i wielkim autorytetom, wszystkim, którzy uwierzyli, że jest możliwa zmiana, że jest alternatywa po lewej stronie – dziękuję – mówił Napieralski.
- Chciałbym wykorzystać też tą chwilę, serdecznie im gratuluję, dokonali wielkiej pracy, zrobili wielkie postępy i weszli do drugiej tury, na nich spoczywa wielka odpowiedzialność za Polskę i Polaków – mówił o Komorowskim i Kaczyńskim, którzy weszli do drugiej tury. – Mam nadzieję, że w drugiej turze kampania będzie merytoryczna i bardzo istotna. Najważniejsze jest to, że pokazaliśmy, że razem możemy zmieniać Polskę na lepsze – dodał kandydat lewicy.
- Obudziliśmy w Polakach wielką nadzieję na to, że uprawianie polityki może być inne, że polityka może być otwarta – podkreślił szef SLD.
- Ta nadzieja nie jest tylko na dzisiaj. Przed nami dalej droga do wyborów parlamentarnych i samorządowych. Ta kampania była bardzo trudna, bo toczyła się w cieniu dwóch tragedii. Mnie było bardzo ciężko się przebić z niektórymi komunikatami i pomysłami. Była nam wmawiana idea, że tylko dwie partie prawicowe mogą rządzić Polską – powiedział Grzegorz Napieralski.




Prawdziwy mężczyzna powinien:
wybudować dom, spłodzić syna, posadzić drzewo i...
PRZEBIEC MARATON!

Maraton- bieg na dystansie 42 km 195 metrów
Nazwa pochodzi od miejscowości Maraton w Grecji. Według Herodota po zwycięskiej dla Greków bitwie z Persami pod Maratonem w 490r. p.n.e., armia perska zaokrętowała i wypłynęła w kierunku bezbronnych Aten. Widząc to, Grecy udali się co sił w nogach do miasta, przybywając praktycznie równocześnie z okrętami perskimi. Bieg ten stał się podstawą romantycznych historii, według których posłaniec Filippides pobiegł do Aten, by obwieścić zwycięstwo i poinformować Ateńczyków, że płynie ku nim flota perska. Po przekazaniu tej wiadomości padł martwy. W 1879 r. brytyjski poeta Robert Browning napisał na kanwie tej historii znany wiersz Filippides (ang. Pheidippides). Michel Bréal, francuski filolog, zainspirowany historią marszu zasugerował Pierrowi de Coubertin, by włączył bieg na dystansie odpowiadającym odległości z Maratonu do Aten do programu pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich w Atenach.
W pierwszych igrzyskach bieg maratoński był rozgrywany na dystansie 40 km. W rzeczywistości dystans między Maratonem a Atenami wynosi 37 km, jednak postanowiono tę liczbę "zaokrąglić". Na igrzyskach w Londynie dystans zwiększono o 2195 metrów (przesuwając metę w pobliże miejsca, gdzie na trybunach siedziała królowa brytyjska). Bieg maratoński mężczyzn tradycyjnie kończy każde igrzyska olimpijskie.
42195 m czyli pokonując ten dystans biegiem biegacz musi wykonać około 52000 kroków na które zużywa około 2800-3500 kilokalorii. W czasie biegu waga zawodnika może spaść nawet o 3-10% na skutek utraty wody zależnie od panujących warunków atmosferycznych. W czasie biegu płyny należy uzupełniać, choć każdy zdaje sobie sprawę, że wbiegając na metę jest totalnie odwodniony. W czasie biegu maratończyk wypija ponad 2 litry różnego rodzaju napoi. Wbiegając na metę maratończyk ma objawy podobne do grypy: ataki zimna, ciało przebiegają dreszcze. Temperatura ciała niebezpiecznie zbliża się do 39°C. Takie objawy towarzyszą po pokonaniu dystansu maratonu. Ich intensywność zależy tylko od zaciekłości w walce o jak najlepszy wynik. Badania wskazują, że w przypadku biegacza, zależnie od warunków atmosferycznych, temperatura pewnych części ciała biegacza – maratończyka może osiągać 40°C i więcej.
Z tym większą dumą informujemy, że nasz redakcyjny kolega Jacek Karczmitowicz reprezentując barwy TYGODNIKA ZGIERSKIEGO zdobył tytuł wicemistrza Polski dziennikarzy w maratonie. Mistrzostwa zostały rozegrane po raz szósty w ramach rozgrywanego w Lęborku Maratonu Ekologicznego paięci. Tomasza Hopfera. Zawody zostały przeprowadzone przy słonecznej pogodzie, a biegaczy chłodziła nieznacznie tylko „bryza od morza”. Organizacja zawodów od lat stoi na niezmiennie wysokim poziomie. Należy przypomnieć, że w ubr. żona Jacka Barbara na tych właśnie zawodach zdobyła tytuł wicemistrzyni Polski weteranek w maratonie. W tym roku zmaga się z kontuzją pięty.
Za rok zostanie rozegrany jubileuszowy XX maraton i liczymy, że wówczas małżonkowie Karczmitowicz oboje będą mogli reprezentować z sukcesami barwy TYGDNIKA ZGIERSKIEGO.

OBWIESZCZENIE PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ
z dnia 21 czerwca 2010 r.
o wynikach głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
zarządzonych na dzień 20 czerwca 2010r.


Na podstawie art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467) Państwowa Komisja Wyborcza podaje do wiadomości publicznej wyniki głosowania i wynik wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzonych na dzień 20 czerwca 2010r.

Rozdział 1.
Wyniki głosowania i wynik wyborów

1. Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie protokołów zbiorczych wyników głosowania, otrzymanych od wszystkich okręgowych komisji wyborczych, ustaliła następujące wyniki głosowania na kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej:
1) głosowanie przeprowadzono w 25 774 obwodach głosowania,
2) uprawnionych do głosowania było 30 813 005 wyborców,
3) liczba wyborców, którym wydano karty do glosowania, wyniosła 16 929 088, w tym:
4) liczba wyborców głosujących przez pełnomocnika wyniosła 6 456,
5) frekwencja wyniosła 54,94%,
6) liczba oddanych głosów wyniosła 16 923 832,
7) liczba głosów ważnych wyniosła 16 806 170,
8) liczba głosów nieważnych wyniosła 117 662.
2. Większość wymagana dla wyboru Prezydenta (więcej niż połowa głosów ważnych) wynosi 8 403 086 głosów.
3. Poszczególni kandydaci otrzymali następujące liczby ważnych głosów:
1) JUREK Marek 177 315 głosów, tj. 1,06% liczby głosów ważnych,
2) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander 6 128 255 głosów, tj. 36,46% liczby głosów ważnych,
3) KOMOROWSKI Bronisław Maria 6 981 319 głosów, tj. 41,54% liczby głosów ważnych,
4) KORWIN-MIKKE Janusz Ryszard 416 898 głosów, tj. 2,48% liczby głosów ważnych,
5) LEPPER Andrzej Zbigniew 214 657 głosów, tj. 1,28% liczby głosów ważnych,
6) MORAWIECKI Kornel Andrzej 21 596 głosów, tj. 0,13% liczby głosów ważnych,
7) NAPIERALSKI Grzegorz Bernard 2 299 870 głosów, tj. 13,68% liczby głosów ważnych,
8) OLECHOWSKI Andrzej Marian 242 439 głosów, tj. 1,44% liczby głosów ważnych,
9) PAWLAK Waldemar 294 273 głosy, tj. 1,75% liczby głosów ważnych,
10) ZIĘTEK Bogusław Zbigniew 29 548 głosów, tj. 0,18% liczby głosów ważnych.
4. Komisja stwierdziła, iż spośród 10 kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej żaden nie otrzymał więcej niż połowy głosów ważnych i – stosownie do art. 127 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – w dniu 4 lipca 2010 r. przeprowadzone zostanie ponowne głosowanie.
5. W ponownym głosowaniu na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wyboru dokonuje się spośród dwóch następujących kandydatów, którzy w głosowaniu w dniu 20 czerwca 2010 r. otrzymali kolejno największą liczbę głosów:
1) KOMOROWSKI Bronisław Maria,
2) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander.

Powyborcze wnioski dla lewicy
W wyborach prezydenckich kandydaci walczą nie tylko o ten urząd, ale także o swoją pozycję w partii, a także o miejsce partii na scenie politycznej. Dotkliwa przegrana danego kandydata może bardzo pogrążyć dane ugrupowanie polityczne i bardzo ograniczyć perspektywy uzyskania dobrego wyniku wyborczego w zbliżających się wyborach samorządowych lub parlamentarnych. Jednocześnie w polityce jest tak, że zwycięzcy się nie sądzi, a przegranego szybko się rozlicza. W tym kontekście trzeba się zapytać: jak w wyborach prezydenckich wypadł kandydat SLD Grzegorz Napieralski? Przed wyborami twierdzono, że jeśli uzyska on poniżej 6-7% głosów poparcia, to będzie wielką porażką, zaś jeśli uzyska powyżej 10-12% poparcia, to będzie jego sukcesem. Wynik jaki uzyskał - prawie 14%, należy uznać za duży sukces Napieralskiego. Można nawet stwierdzić, iż jest on największym wygranym pierwszej tury wyborów prezydenckich. Sukces ten jest tym większy jeśli uwzględni się okoliczności, które zmusiły Napieralskiego do wzięcia udziału w tych wyborach. Ponadto porzucony przez część sojuszników z własnej partii - Napieralski starał się jak mógł walczyć w kampanii wyborczej, wywołując sympatię nie tylko u swoich zwolenników. Trzeba też pamiętać, iż w wyborach prezydenckich młodość nie jest atutem. Przekonał się o tym dobitnie Radosław Sikorski, który poniósł dotkliwą porażkę z Bronisławem Komorowskim w prawyborach PO.

Napieralski bardzo umocnił swoją pozycję w SLD i udowodnił że jest prawdziwym przywódcą. Trzeba też dodać, że dostał on większe poparcie, niż Sojusz ma teraz w sondażach. Jednak należy pamiętać, iż nie ma on samych przyjaciół w SLD i wielu dotąd kontestowało jego przywództwo. Przykładowo Ryszard Kalisz przekonywał, że w Polsce jest dużo osób, które mają lewicowe poglądy, ale niekoniecznie głosują na Grzegorza Napieralskiego. Wiele z tych osób zagłosowało w pierwszej turze na Bronisława Komorowskiego, chcąc zapobiec powrotowi IV RP. Tak postąpił m. in. Włodzimierz Cimoszewicz. I nie trzeba zaraz tych ludzi wykluczać z lewicy - jak chcą tego niektórzy - gdyż największym wrogiem dla każdej partii są potakiwacze.

Rodzi się pytanie nad jakimi problemami SLD i cała lewica - powinni się zastanowić i co zrobić, aby wybory wygrywać, a nie tylko w nich brać udział? Tym bardziej, że z wszelkich badań wynika, że około 30% Polaków jest podatnych na argumentację lewicy.

Wydaje się, że przede wszystkim lewica powinna otworzyć się na inne środowiska i podjąć próby nad połączeniem się, tworząc silną bardziej nowoczesną partię centrową. Przecież nawet Jarosław Kaczyński chcąc zdobyć większe poparcie wyborców - starał się być politykiem bardziej centrowym. Ważne również jest opracowanie bardziej atrakcyjnego programu wyborczego, choć trzeba przyznać, iż szalenie trudno jest o taki program, który połączyłby zwolenników nostalgii i pragmatycznego myślenia. Siłę każdej partii ocenia się za pomocą jej zdolności do samodzielnych rządów lub zdolności koalicyjnych. Sojusz nie ma tej pierwszej, więc powinien wykazać się większą zdolnością koalicyjną. Nie będąc w rządzie nie można zrealizować żadnych swoich postulatów programowych. Wyborcy o poglądach lewicowych mogą czuć się przez to sfrustrowani - co skutkuje tym, że część z nich nie idzie do wyborów, a część przechodzi do PO.

Tutaj SLD powinna brać przykład z PSL, z partii podatnej na wszelakie koalicje, a której kandydat w wyborach prezydenckich zdobył zaledwie 1,75% głosów poparcia, nawet o 40% mniej niż Korwin-Mikke, który nie ma żadnego zaplecza politycznego, a jedynie poglądy księżycowo-kabaretowe.

Reasumując można stwierdzić, że nadchodzą dobre czasy dla lewicy. Jest odpowiedni klimat do jej odbudowy. Obecnie lewica ma dobrą pozycję do rozmów, w których może stawiać warunki swojego poparcia kandydata w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wydaje się, że Napieralski zgodzi się poprzeć Komorowskiego, albo nie wesprze żadnego kandydata - dając wolną rękę swoim sympatykom. Jednak trudno wyobrazić sobie, żeby ludzie, którzy mają wrażliwość lewicową, byli w stanie zagłosować na Kaczyńskiego, który niesie ze sobą wartości IV RP i który jeszcze w 2004 r. chciał delegalizacji SLD.

Sokół pisze do redakcji
Zgierz, dnia 17 czerwca 2010r.

Pan Jerzy Nastalczyk
Redaktor Naczelny
„Tygodnika Zgierskiego”
 
Szanowny Panie redaktorze,
W odpowiedzi na pytanie skierowane do Prezydenta Miasta Zgierza artykule pt. „Mieszkaniec, urzędnik, czy posłaniec?”, zamieszczonym w Tygodniku Zgierskim Nr 23 (756) uprzejmie informuję:
Pan Lech Dąbski podczas swojego wystąpienia na sesji Rady Miasta Zgierza w dniu 27 maja 2010 roku nie zwalniał się z pracy i w czasie sesji pełnił obowiązki naczelnika Wydziału Zamówień Publicznych. Należy do nich między innymi uczestnictwo w obradach RMZ. Tak, jak każdy mieszkaniec Zgierza może w tym czasie zabierać głos i wyrażać swoje opinie. Wolność głoszenia swoich poglądów, nawet jeżeli nie są one w danym momencie popularne, jest jedną z fundamentalnych zasad demokracji i jako Prezydent Miasta Zgierza nie zamierzam nikomu tego prawa ograniczać.
Wystąpienie pana Lecha Dąbskiego jest wyłącznie jego inicjatywą i nie było konsultowane z Prezydentem Miasta Zgierza.
Fakt, że pan naczelnik zabrał głos w punkcie „Zapytania mieszkańców” nie pozostawia wątpliwości w czyim imieniu występował.

Z poważaniem
Prezydent Miasta Zgierza
Jerzy Sokół

Malarstwo Anny Szcześniak
Obrazy ręcznie malowane akrylem na płótnie przez Annę Szcześniak można oglądać na wystawie obrazów w Gminnym Ośrodku Kultury w Domaniewicach ul. Główna 3 (tel.: 46 838-35-13). Wystawa jest czynna do dnia 27 czerwca br. od poniedziałku do piątku w godz. 8:00 – 16:00.

Spotkanie liderów PES
W dniu 16 czerwca br. odbyło się spotkanie Liderów Partii Europejskich Socjalistów (PES Leaders’ Meeting). W spotkaniu wzięli udział przewodniczący wszystkich europejskich partii socjaldemokratycznych i socjalistycznych zrzeszonych w PES oraz premierzy lewicowych rządów Unii Europejskiej. Z racji toczącej się kampanii prezydenckiej w Polsce, lewicowego kandydata na prezydenta, przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego zastąpił prof. Bogusław Liberadzki, przewodniczący Polskiej Delegacji w Grupie Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim.
Spotkanie poświęcone było głównie kwestii pakietu antykryzysowego, jaki proponuje PES w swoim programie „Pozwólmy znów Europie działać poprawnie”. PES proponuje, by Komisja Europejska nie uszczuplała budżetu Unii Europejskiej, lecz nastawiła się na inwestycje prorozwojowe. PES proponuje również wprowadzenie opłaty od transakcji finansowych dla instytucji odpowiedzialnych za kryzys finansowy (maklerzy, spekulanci) w wysokości 0,5% od wartości transakcji. Pozwoli to na rejestrację przepływu kapitału, co może pomóc uniknąć w przyszłości kryzysów takich, z jakim zmaga się m.in. Grecja. PES prognozuje, że nowy podatek mógłby przynieść zysk w wysokości od 210 do 230 miliardów euro rocznie.
Europejscy liderzy odnieśli się również do kampanii prezydenckiej w Polsce. Wyrazili uznanie dla ciężkiej pracy socjaldemokratycznego kandydata Grzegorza Napieralskiego w kampanii wyborczej. Podziw liderów wzbudziło również ponad trzykrotne zwiększenie poparcia dla Grzegorza Napieralskiego w Polsce. W związku z powyższym, europejscy liderzy lewicy zaproponowali, by kolejne spotkanie prezydium PES i premierów lewicowych rządów odbyło się w grudniu br. w Warszawie.


 
 
Rozmowa z Bogdanem Jarotą
Starostwo o sporcie

Zacznijmy od sportu kwalifikowanego. Jak pan ocenia działalność klubów sportowych w powicie zgierskim przez ostatnie lata?
Kluby powiatu zgierskiego osiągają coraz lepsze rezultaty, jeśli chodzi o skalę województwa łódzkiego, a także jeśli chodzi o rangę ogólnopolską. Z ostatnich wydarzeń sportowych na uwagę zasługuje brązowy medal mistrzostw Polski juniorów Bzury Ozorków. To wielki sukces tego klubu, jego działaczy, zawodników i trenerów. Widać, ze szkolenie w ozorkowskim klubie zmierza w dobrym kierunku. Na uwagę zasługuje także klub siatkarski z Aleksandrowa Łódzkiego. Kobiety UKS Jedynka rywalizowały w rozgrywkach pierwszej ligi. Oczywiście nie zapominam, że w gminie Głowno, czy w Strykowie są kluby, które bardzo dobrze prowadzą szkolenie i odnoszą sukcesy. Śledzę na bieżąco wyniki Stali Głowno i muszę stwierdzić, że ostatnie dokonania tych młodych zawodników ciekawie rokują na przyszłość. Wiem także, że piłkarze Zjednoczonych Stryków dzielnie walczyli o awans do trzeciej ligi. W tym sezonie raczej to się nie uda, ale może za rok?
Tych klubów piłkarskich, który uczestniczą w rozgrywkach pod egidą Łódzkiego Związku Piłki Nożnej jest bardzo dużo w powiecie zgierskim.
Zgadza się. Można by wymienić chociażby LKS Rosanów, czy występujące w klasie "B" Sokół Popów z gminy Głowno, czy Huragan Swędów, który lideruje rozgrywkom klasy "B" i ma szanse na awans do klasy "A", gdzie walczą także rezerwy Zjednoczonych Stryków i piłkarze Strugi Dobieszków (obie z gminy Stryków). Oczywiście te klubu z niższych klas rozgrywkowych, również spełniają swoje zadanie i są taką bazą do szkolenia sportowego młodych ludzi, którzy mają pęd do sportu, interesują się rozgrywkami i po prostu są chętni do uprawiania chociażby piłki nożnej. To bardzo ważne, by w małych miejscowościach, czy na wsiach stworzyć taką sportową bazę, skupiającą młodych ludzi.
W jaki sposób starostwo powiatowe wspiera działalność klubów sportowych z terenu powiatu zgierskiego?
Otóż wspieramy wszelkiego rodzaju inicjatywy klubów poprzez konkursy z pożytku publicznego. Na różnego rodzaju organizacje imprez sportowych i rekreacyjnych przeznaczamy rocznie na ten cel około 22.000 złotych.
Nie tylko sportem kwalifikowanym zajmuje się starostwo, ale także wszelkiego rodzaju szkolne zawody sportowe rozgrywane w ramach mistrzostw powiatu zgierskiego są wspierane przez starostwo.
Oczywiście wszystkie rozgrywki na szczeblu powiatowym w kategorii szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych od lat odbywają się pod egidą Starostwa Powiatowego w Zgierzu. W powiecie zgierskim z reguły szkolne imprezy sportowe są organizowane w Zgierzu na obiektach MOSiR oraz w Aleksandrowie Łódzkim, gdzie tamtejszy Zespól Szkół Sportowych dysponuje doskonała bazą lekkoatletyczną. Z kolei w Ozorkowie w tamtejszej hali MOSiR odbywają się turnieje siatkówki.
Czy Starostwo Powiatowe w Zgierzu podejmuje działania związane z rozbudową bazy sportowej w szkołach?
W ubiegłym roku oddaliśmy do użytku halę sportową przy Zespole Szkół Zawodowych. Jest to piękny profesjonalny obiekt, w którym mogą odbywać się zawody sportowe w różnorodnych dyscyplinach sportowych. Nie tylko na terenie powiatu zgierskiego budują się nowe hale, ale także starostwo jest zainteresowane w odnawianiu i remontowaniu przyszkolnych obiektów sportowych. Chciałbym wspomnieć o boisku ze sztuczną nawierzchnią przy Zespole Szkół Licealno-Gimnazjalnych w Głownie, również wykonaliśmy boisko przy Zespole Szkół Ogólnokształcących w Aleksandrowie Łódzkim, poza tym kończona jest budowa placu zabaw przy Zespole Szkół Specjalnych w Głownie. W planie oczywiście mamy inne inwestycje na ten rok. Mam tutaj na myśli Liceum Ogólnokształcące w Ozorkowie, gdzie wykonywane jest boisko przyszkolne.
Jak ocenia pan stan bazy sportowej w powiecie zgierskim?
Baza sportowa tworzy się coraz intensywniej. Na pewno jest jeszcze wiele do zrobienia, jednak staramy się z roku na rok tą bazę poprawiać w miarę naszych możliwości. Natomiast jeśli chodzi o poziom sportowy, to wydaje mi się, że jest coraz lepszy, bowiem sportowcy z powiatu zgierskiego są widoczni nie tylko na arenach województwa łódzkiego, ale także i Polski.

 
wstecz   dalej »

Menu
Start
Biuro Poselskie Lewica
Klub Radnych Bezpieczny Powiat Rady Powiatu Zgierskiego
Klub Radnych Lewica Rady Miejskiej w Ozorkowie
Klub Radnych Lewica Rady Miasta Zgierza
FMS
Tygodnik Zgierski
Linki