Sojusz Lewicy Demokratycznej w Zgierzu   SLD Zgierz
SLD
Powiat Zgierski
Aleksandrów Łódzki
m. Głowno
m. Ozorków
Parzęczew
Stryków
gm. Zgierz
m. Zgierz
Galeria
Porady prawne
Kontakt
Logowanie
Aktualizacja:
 17 sierpień 2010 

Od dnia 18.IV.2006r.
zarejestrowano wizyt:
M8B Counter v1.2

45682

26 MAJA 2010 r. Rok XX Nr 21 (754) Drukuj E-mail
Lewica w samorządzie
XX lat samorządu terytorialnego
W dniu 27 maja br. mija 20 lat od dnia pierwszych demokratycznych wyborów samorządowych. Do Rady Miejskiej w Zgierzu w 1990r. wybieraliśmy 32 radnych w sześciu okręgach wyborczych. Lewica zgierska startowała z list Porozumienia Ludzi Pracy. Zgierzanie oddali 16.098 głosów ważnych, a w tym 1.883 na listy lewicy, co stanowi 11,77%. Radnymi z naszych list zostali: Jerzy Frankiewicz, Hanna Kubicka, Marian Pieruń i Włodzimierz Sieczkowski.
W wyborach w 1994r. startowaliśmy do Rady Miasta Zgierza jako Zgierska Lewica Demokratyczna uzyskując 3.136 głosów na 11.969 głosów ważnych, czyli 26,14%. Radnymi zostali: Oktawian Dynowski, Grzegorz Leśniewicz, Jerzy Nastalczyk, Zdzisław Panek, Halina Rajch, Włodzimierz Sieczkowski, Włodzimierz Stefański, Karol Zajączkowski i Zbigniew Zapart.
W 1998r. listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej do Rady Miasta Zgierza uzyskały 6.459 głosów na 18.317 głosów ważnych, czyli 35,36%. Mieszkańcy Zgierza powierzyli 13 mandatów przedstawicielom lewicy. Uzyskali je: Teresa Bartosiak, Jacek Brzeziński, Stanisław Giernalczyk, Czesława Karmańska, Lidia Leśniewicz, Jerzy Nastalczyk, Włodzimierz Stefański, Ewa Stolarska, Maria Stopczyk, Wojciech Szafraniec, Karol Szmyt, Karol Zajączkowski i Zbigniew Zapart.
W trzeciej kadencji SLD współrządziło Zgierzem wspólnie ze Stowarzyszeniem dla Rozwoju Zgierza. Prezydentem był Zbigniew Zapart, wiceprezydentem Włodzimierz Stefański, a po jego rezygnacji Karol Zajączkowski. W skład Zarządu Miasta Zgierza wchodzili m.in.: Stanisław Giernalczyk i Ewa Stolarska.
Od 2002r. liczba radnych zmniejszyła się do 23, a liczba okręgów do 3. Wprowadzono również bezpośrednie wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów. Kandydaci lewicy w 2002r. uzyskali 3.349 głosów spośród 14.150 głosów ważnych, czyli 23,67%. Radnymi zostali: Jerzy Nastalczyk, Ewa Stolarska, Karol Szmyt (po jego rezygnacji Anna Woźniak), Karol Zajączkowski i Zbigniew Zapart.
Rok 2006 to wielka porażka lewicy zgierskiej w wyborach do Rady Miasta Zgierza. Otrzymaliśmy 2.268 głosów spośród 19.052 głosów ważnych, czyli 11,90%. Mandaty uzyskali: Jarosław Komorowski, Jerzy Nastalczyk i Zbigniew Zapart.
Aktualnie przygotowujemy się do wyborów prezydenta Zgierza i radnych miejskich. Kandydatem SLD na prezydenta jest Paweł Dziemdziela. Sądzimy, że program wyborczy i nasi kandydaci zostaną obiektywnie ocenieni przez mieszkańców Zgierza.

JENA

List do redakcji
Zlikwidują Instytut Barwników?
Chciałbym zwrócić uwagę na sprawę prywatyzacji Instytutu Barwników i Produktów Organicznych w Zgierzu będącego częścią Instytutu Inżynierii Materiałów Polimerowych i Barwników w Toruniu. Kłopoty zgierskiego organu zaczęły się w momencie utraty samodzielności i przejęcia przez placówkę z Torunia, zarządzanej obecnie przez doktora inżyniera Stefana Kubicę (na stanowisko powołany został niedługo po połączeniu obu jednostek). Wkrótce nowy dyrektor Kubica przejął wszystkie oszczędności jednostki (blisko milion złotych). Pod jego zarządem skończyły się wszelkie inwestycje. W tym czasie dokonano remontu budynków w Toruniu jak i w Oddziale Zamiejscowym Farb i Tworzyw w Gliwicach będącym jednostką macierzystą dyrektora. Tymczasem zgierski zakład był od tej pory notorycznie niedofinansowany. Zaczęło brakować środków na bieżące wydatki, o remontach i inwestycjach nie wspominając. Środki przyznawane przez państwo na działalność naukową (pracę statutową) Zgierza w dużej części trafiały do Torunia. Łatwo można się domyśleć się że w tej sytuacji nie trudno wykazać straty, zgierskiego oddziału, który obecnie został wystawiony przez dyrektora na sprzedaż. Jeśli Rada Naukowa, bądź też załoga nie wyrazi zgody na przejęcie przez prywatną firmę (do dziś nie wiadomo czy jest ona związana z branżą) Kubica zapowiedział, że dokona stopniowej wyprzedaży majątku.
Projekty opracowywane przed połączeniem Instytutów dokończane są w tej chwili jeszcze wspólnie, jednak nie trudno zauważyć, że w chwili sprzedaży zgierskiego zakładu wszelkie gratyfikacje uzyskane z ich wdrożenia trafią wyłącznie do Torunia. Bardzo proszę o zainteresowanie się sprawą. Nie dopuszczalna jest sytuacja w której przez niejasne decyzje stawia się w stan likwidacji Instytut, a tym samym zagrożone są miejsca pracy. Prywatyzacja może przynieść korzyści, ale pod warunkiem, że jest przeprowadzana w sposób jasny i klarowny. Niedobrze jednak, gdy mamy do czynienia z działaniami przypominającymi początek lat 90-tych tj. wyprowadzeniem wszelkich możliwych aktywów, doprowadzeniem do ruiny i na końcu sprzedaży za grosze, która często równoznaczna jest z ostateczną likwidacją. Dlatego jeszcze raz uprzejmie proszę o zajęcie się przedstawionym przeze mnie tematem.
Strona internetowa: http://www.impib.pl/

Radosław Michalak

ROZWAŻANIA JEŻYKÓW

Sytuacja w zgierskiej komunikacji ulega systematycznemu pogorszeniu. Najsmutniejsze jest to, iż zgierzanie przestali wierzyć w poprawę tej sytuacji, mając doświadczenie z realizacją dotychczasowych obietnic.
Gigantyczne korki na zgierskich ulicach, które w godzinach szczytu tworzą się w niektórych punktach miasta, są przyczyną notorycznie spóźniających się autobusów. Osobnym zagadnieniem są ogromne korki na krajowej "jedynce". Poprawę sytuacji upatrywano w powstaniu okalających miasto autostrad i drogi ekspresowej S14. Jak dotychczas z budową autostrad są same problemy, zaś kiedy zostanie zbudowana droga S14, to Bóg raczy wiedzieć. Dla pasażerów podróżujących linią tramwajową poprawę sytuacji widziano w "Łódzkim Tramwaju Regionalnym". Jednak władze Zgierza zrezygnowały z budowy zgierskiego odcinka, ze względu na brak środków finansowych.
Ostatnio Urząd Marszałkowski zapowiada, że powstanie "Łódzka Kolej Aglomeracyjna". Spółka ma zamiar kupić 20 nowoczesnych szynobusów, które będą kursowały pomiędzy najważniejszymi miastami aglomeracji łódzkiej, czyli Pabianicami, Zgierzem i Łodzią co 20 minut z prędkością 100 km/h. W Zgierzu mają powstać trzy przystanki: Zgierz Południowy obok Kuraka, Zgierz Szczawińska obok wiaduktu na Rudunkach i Zgierz Północny, który ma zamienić się w węzeł komunikacji miejskiej. I to wszystko ma być zrealizowane za dwa lata. Pomysł jest zapewne przedni, tylko trudno dać wiarę, że to wszystko uda się zrealizować i to jeszcze w zaplanowanym terminie - mając przykre doświadczenia z wieloma inwestycjami w naszym mieście (choćby ostatnio ze zgierskimi "orlikami"). Do tego trzeba dodać ten wielki bałagan panujący na polskich kolejach i destruktywną działalność Polskich Linii Kolejowych, które sukcesywnie eliminują wiele pociągów Przewozów Regionalnych. Trudno też wyobrazić sobie jakby te szynobusy mogły poruszać się w naszym mieście z prędkością 100 km/h, gdyż po rozwinięciu znacznie mniejszych prędkości - będą musiały zatrzymywać się.
A co może być alternatywą w przypadku niepowodzeń z Koleją Aglomeracyjną? Zgłaszamy propozycję powstania "Metra Regionalnego", tym bardziej że już się mówi, iż szynobusy pojadą tunelem ze stacji Łódź Kaliska pod centrum Łodzi do podziemnej stacji Łódź Fabryczna i to wszystko ma być powiązane w sieć, dzięki której powstanie coś w rodzaju "kolejowego metra". Powstanie metra w Zgierzu, byłoby realizacją żartu primaaprilisowego, który jakiś czas temu - wymyśliła jedna z lokalnych gazet.
W przypadku dalszych niepowodzeń proponujemy utworzenie: "Regionalnego Wyciągu Krzesełkowego", lub komunikacji typu "Regionalnych Bryczek" - takich samych, którymi "Regionalni Prezydenci" Łodzi, Zgierza i Pabianic udają się co roku do łódzkiej szopki w święto Trzech Króli, wcielając się w Mędrców ze Wschodu. Jednak prawdziwą atrakcją byłoby utworzenie "Regionalnego Parku Linowego", czyli inaczej mówiąc - "Regionalnego Małpiego Gaju".
Na koniec proponujemy oprócz wielu już funkcjonujących parków w naszym mieście takich jak: Park Miejski, Park Linowy, Park Przemysłowy "Boruta", Park Kulturowy "Miasto Tkaczy" - utworzyć jeszcze: Park Niezrealizowanych Inwestycji Drogowych i Komunikacyjnych...

Wystawa „Pamiętny rok 1989”
– Zgierz, 27 maja-30 czerwca 2010 r.
Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Łodzi zaprasza 27 maja br. o godz. 12.00 na otwarcie wystawy zatytułowanej „Pamiętny rok 1989”. Po raz pierwszy wystawa została otwarta 4 czerwca 2009 r. w łódzkiej Manufakturze. Obecnie zaprezentowana zostanie na placu Jana Pawła II w Zgierzu, przed Urzędem Miasta Zgierza.

***

Wystawa „Pamiętny rok 1989” opowiada o przemianach politycznych w Polsce z przełomu lat 80. i 90., które doprowadziły do obalenia ustroju komunistycznego w Polsce i odzyskania suwerenności. Wydarzeniem, które przyspieszyły te przemiany, były negocjacje między władzami PRL a opozycją, zwane „rozmowami Okrągłego Stołu”, prowadzone od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 roku w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie. W ich trakcie wynegocjowano legalizację „Solidarności”, całkowicie wolne wybory do nowo utworzonego Senatu i nową ordynację wyborczą do Sejmu, w której 35 procent mandatów miało pochodzić z wolnych wyborów. W praktyce oznaczało to kompromisowy podział władzy między opozycją a PZPR. Władze PRL liczyły, że ów podział będzie pozorny, bo uda im się zachować większość prerogatyw władzy. Tymczasem po przeprowadzonych 4 czerwca 1989 r. wyborach do Sejmu kontraktowego, w których strona solidarnościowa odniosła spektakularny sukces, wytworzyło się ciśnienie społeczne, które przyspieszyło tempo demokratycznych zmian w Polsce i wkrótce zdezaktualizowało ustalenia Okrągłego Stołu. Tadeusz Mazowiecki, wywodzący się z kręgów opozycyjnych, został pierwszym od półwiecza niekomunistycznym premierem kraju Europy Środkowo-Wschodniej. Wprawdzie resorty spraw wewnętrznych i wojska obsadzili komuniści, ale solidarnościowy wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz rozpoczął ambitny program reform gospodarczych w kierunku gospodarki rynkowej. Zamknięciem pierwszego etapu budowania demokracji w Polsce były całkowicie wolne wybory samorządowe (maj 1990 r.), prezydenckie (listopad/grudzień 1990 r.) i parlamentarne (październik 1991 r.).
Wystawa powstała w Oddziałowym Biurze Edukacji Publicznej IPN w Łodzi. Autorami scenariusza wystawy są Magdalena Filip, Paweł Spodenkiewicz i Grzegorz Nawrot (komisarz wystawy); projekt graficzny wykonała Milena Romanowska. Wykorzystano zdjęcia ze zbiorów: Agencji Gazeta, Agencji Fotografów FORUM, Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, Łodzi i Warszawie, Fundacji Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego w Krakowie, Biblioteki Uniwersyteckiej w Łodzi, Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marszałka J. Piłsudskiego w Łodzi, Muzeum Niepodległości w Warszawie, Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, Narodowego Archiwum Cyfrowego, Niezależnej Agencji Prasowej Dementi, Ośrodka KARTA, Polskiej Agencji Prasowej, www.strajk89.pl oraz Wojciecha Bogaczyka i Marka Sieradzana.
—————————————————
Biuro Edukacji Publicznej (BEP) jest jednym z czterech pionów, w oparciu o które działa Instytut Pamięci Narodowej. Pozostałe piony to: Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (pion śledczy), Biuro Lustracyjne oraz Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów (pion archiwalny). Pion edukacyjny IPN bazuje na zgromadzonej dokumentacji. Jego zadaniem jest prowadzenie badań naukowych nad mechanizmami funkcjonowania aparatu przemocy, zbrodni nazistowskich i komunistycznych oraz nad opozycją i oporem społecznym w Polsce pod rządami totalitarnych dyktatur. Poza wydawaniem prac naukowych i zbiorów źródeł, BEP i Oddziałowe Biura Edukacji Publicznej (OBEP) organizują wystawy, prelekcje, panele dyskusyjne, konferencje naukowe, warsztaty dla nauczycieli, a dla młodzieży rajdy edukacyjne i lekcje historii w terenie.

Pakiet niezbędnych działań,
jakie należy wdrożyć,
by pomóc ludziom dotkniętym powodziami
i uniknąć podobnych nieszczęść w przyszłości
1. Wnioskujemy o jak najszybsze opracowanie Krajowego Programu Zabezpieczenia Przeciwpowodziowego (wymaganego ustawą o ochronie środowiska), który skoordynuje działania przeciwpowodziowe, określi cele i niezbędne do ich osiągnięcia środki.
2. Wnioskujemy do Premiera o jak najszybsze opracowanie nowelizacji budżetu na rok 2010 by (wzorem roku 1997) zabezpieczyć niezbędne środki finansowe.
3. Wnioskujemy o jak najszybsze opracowanie „Raportu z działania służb w okresie powodzi”. Raport taki musiałby pokazać jakie działania zostały podjęte (przez Centra Zarządzania Kryzysowego, Straże Pożarne, Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej, Wojewódzkie Zarządy Urządzeń Melioracyjnych i inne instytucje) w ramach przygotowania do powodzi, przebiegu powodzi i likwidacji skutków powodzi.
4. Wnioskujemy o jak najszybsze opracowanie specustawy pozwalającej (podobnie jak to jest już przyjęte w przypadku inwestycji drogowych) na szybkie realizowanie inwestycji w zakresie ochrony przeciwpowodziowej.
5. Wnioskujemy by zostały wyznaczone dodatkowe tereny z przeznaczeniem na tereny zalewowe (nieużytki lub tereny rolnicze, które mogą być wykorzystywane do kontrolowanego zalania w sytuacjach kryzysowych).
6. Wnioskujemy o jak najszybsze opracowanie i wyemitowanie informacji zawierających praktyczne wskazówki jakie działania należy podjąć w sytuacji zagrożenia powodziowego i w czasie likwidacji skutków powodzi. (Ci ludzie potrzebują pomocy medycznej, prawnej i technicznej - nie może być tak, że nie otwierają się strony internetowe instytucji u których potrzebujący poszukują pomocy).


Grzegorz NAPIERALSKI
Przewodniczący Klubu Poselskiego Lewica


Samochody blokują drogi pożarowe
Polską wstrząsnęła kolejna fala powodzi. Czy można zapobiec powodzi? Nie. Można jedynie zminimalizować jej skutki. Najskuteczniejszym sposobem są zbiorniki retencyjne. Problemem jest ich budowanie, bo najczęściej zbiornik trzeba zbudować na terenie w którym ryzyko powodzi jest niewielkie. W rzeczywistości mieszkańcy terenów dogodnych do budowy zbiorników masowo protestują przeciwko naruszania ich „świętego prawa własności” i wysiedleniom /za adekwatnym odszkodowaniem/ z „ojcowizny”. Bolączką polskiego społeczeństwa jest brak przejawów zachowań społecznych. Przy okazji toczących się powodziowych dramatów ujawnia się również brak zaufania obywateli do Państwa i jego organów, czego przejawem jest niechęć do ewakuacji tłumaczona ochroną własnego dobytku nawet w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. W przekazach telewizyjnych oglądamy premiera i kandydata w wyborach prezydenckich, którzy pochylają się nad każdym przypadkiem ludzkiej tragedii i uważnie cedzą słowa obiecując „pomoc poszkodowanym w niespotykanym wymiarze” bacząc przy tym na słupki sondażowe. Słowa te w ustach tych panów brzmią jednak nieprzekonywująco. Należy pamiętać, że składający te obietnice wywodzą się z partii dogmatycznie liberalnej, że w czasie poprzedniej kampanii obiecywali obniżenia podatków / kto śmie dziś przypomnieć o haśle 3x15/, a przecież taka pomoc będzie musiała pochodzić z budżetu, który zasilany jest z podatków. Należy pamiętać, że podstawowym postulatem liberałów jest podatek liniowy, czyli zniesienie kwoty wolnej od podatku oraz ulg podatkowych czyli również aby mniejszy wkład finansowy bogatszej części społeczeństwa został zrównoważony przez większy wkład części biedniejszej. Spoglądając na zatroskane twarze liderów liberałów polskich należy o tym pamiętać.
Zgierz wg dostępnych opracowań jest wolny od zagrożeń powodziowych co nie oznacza, że od zagrożeń jest wolny. Największym zagrożeniem jest nie podlegający żadnej kontroli ruch na „krajowej jedynce”. Przez centrum Zgierza przejeżdżają wielokrotnie cysterny i kontenery z substancjami toksycznymi i łatwopalnymi. Problemem jest, że w przypadku kolizji Straż Pożarna swoje działania musi w takim przypadku rozpocząć od diagnozy jakiego rodzaju substancja jest przewożona. Należy przy tym pamiętać, że prawdopodobnie kierowca takiego pojazdu i dokumenty znajdujące się w kabinie będą „trudnodostępne”. A czas działa na niekorzyść prowadzonej akcji. Popularny „dołek” w takiej sytuacji powinien być ewakuowany. Czy jest takie miejsce w Zgierzu przewidziane? Ile w Zgierzu zgromadzonych jest kocy na taką ewentualność? W tym kontekście należy przyjrzeć się planom poprowadzenia obwodnicy pod oknami osiedla mieszkaniowego zamieszkałego przez kilka tysięcy ludzi. Czy przeprowadzono symulacje zagrożeń? Oczywiście fakt, że taka obwodnica ograniczy rozwój przestrzenny miasta „ku północy” nie będzie stanowić zaskoczenia?
Innym zagrożeniem jest … zgierska policja. Czy w Zgierzu obowiązuje ustawa Prawo o ruchu drogowym? Głupie pytanie? Nie, to jest pytanie do zgierskich policjantów i ich przełożonych. Art. 49 ust. 2 tej ustawy mówi, że zabrania się postoju w strefie zamieszkania w innym miejscu niż wyznaczone w tym celu. Wydaje się logiczne. Więc dlaczego na Osiedlu 650-lecia ten zapis jest jawnie lekceważony? Dlaczego przy braku reakcji policji notorycznie parkuje się samochody w miejscach blokujących drogi pożarowe, blokując wejścia do klatek schodowych czy wprost na terenach zielonych? Dlaczego przejeżdżający codziennie terenowy nissan ul. Boya Żeleńskiego /notabene przekraczający prędkość/ nie reaguje na zaparkowane samochody zasłaniające drogę do szkoły nr 8 dzieciom i drogę do przedszkoli matek z wózkami. O poranku dochodzi do sytuacji mrożących krew w żyłach, gdy zza nieprawidłowo zaparkowanego samochodu / np. czerwony dostawczak/ blokującego przejście na ulicy pojawia się wózek z dzieckiem ,a dopiero po chwili głowa matki nerwowo usiłująca ocenić sytuację na drodze. Czy komendant policji w Zgierzu ma spokojny sen? Chyba tak, bo strażnicy miejscy prywatnie mówią, że w tej sprawie „są olewani”. I nie dziwi mnie to, bo np. w dniu 15.05.2010 o godzinie 12.35 radiowóz o nr rej HPF W044 i numerze taktycznym F 536 zaparkował blokując wejście do klatki schodowej. Na marginesie dodam, że umieszczony 20 m wcześniej znak „zakazu zatrzymywania się i postoju” również nie zrobił wrażenia na kierującym policjancie i jego uroczej koleżance. Trzeba dodać, że policjant zachowywał się z zasadami savoir vivre i osobiście niósł żółtą torebkę foliową z zakupami. Wg udzielonych mi informacji w Komendzie Wojewódzkiej w czasie interwencji policjanci zobowiązani są do przestrzegania zasad ruchu drogowego, żółta torba z zakupami nie znajduje się na wyposażeniu patroli, policjanci powinni posiadać służbowe nakrycia głowy zaś temat poruszanej rozmowy niezbicie świadczył, że idą na II śniadanie lub obiad do mamy. Sąsiadujące z radiowozem samochody łamiąc zakaz pozostawiły dostęp do klatki, którą to lukę skutecznie policyjny furgon skwapliwie wypełnił. Manewr parkowania wykonano na 5. Brawo. Fakt, że w sąsiednim wieżowcu tydzień wcześniej spaliło się mieszkanie cywilnych kierowców uczuliło na blokowanie dojść do klatek schodowych. Policjanci wyznaczają nowe trendy.
Na forum o Zgierzu spotkać można wpisy, że budynek policji na noc zamykany jest. I to by się zgadzało, bo zgierski naśladowca Kubicy publicznie chwali się nocnym rekordem przejazdu z „Dołka” do „Cezaka”, inny dyskutant go obśmiewa i podobny wynik deklaruje „w dzień”. Inny zaś dyskutant wyjaśnia dlaczego policja nie patroluje osiedla, bo radiowozem nie może się przedrzeć wśród zaparkowanych „na noc” samochodów. No jest to jakieś wytłumaczenie, więc jeśli radiowóz dojechać nie może więc jak ma dojechać wóz strażacki czy karetka. A znaki? Znaki umieścił zarząd spółdzielni mieszkaniowej uważając sprawę za załatwioną. Samochody parkują blokując drogi pożarowe, czyniąc z osiedla śmiertelną pułapkę. Samochody parkują na terenach zielonych, ale nic się nie stało. Zarząd SM mając to na uwadze od 1 kwietnia podniósł opłatę za utrzymanie zieleńców więc spokojnie przy bezczynności władz spółdzielni i zgierskiej policji kierowcy mogą parkować choćby na placach zabaw. Państwo prawa? Jest, bo być musi i czekamy do kolejnego pożaru, do kolejnej ofiary kolizji drogowej w strefie zamieszkania.
A komendantowi? Dobrych snów nadal życzę!

KAJA

Zdaniem kandydata na prezydenta Zgierza
ZAKUPIĆ ŻÓŁTY CZEPEK
Na zgierskich ulicach podczas deszczu kierowcy nie spotkają patrolu straży miejskiej z mobilnym foto-radarem. Zakupione przez miasto w ubiegłym roku urządzenie może pracować tylko w pogodne dni. Strażnicy obawiają się, że mogłoby się popsuć pisze Express Ilustrowany w dodatku Bliżej Ciebie. Obawiam się, że mieszkańcy Zgierza wcale tym faktem się nie martwią. Proponuję jako mieszkaniec Zgierza aby zakupić czepek kąpielowy w kolorze żółtym. Radar będzie dobrze widoczny i kolor będzie się dobrze kojarzył ze słońcem. Tylko dla kogo to słońce ma świecić…
Pewnie deszczowe dni niedługo miną i foto-postrach znowu wróci na ulice Zgierza ku radości strażników miejskich. Mam nadzieję, że nadchodzące lato i prawdziwe słońce oślepi ten „wspaniały wynalazek” który ma pokazywać siłę i władzę zgierskich strażników.

Paweł Dziemdziela

 
 
 
Na innych łamach
Casting na prezydenta
Następnym kandydatem będzie młody Niedziela z partii Napierdzielalskiego, który znany jest z tego, że jest nieznany.
Mimo to może liczyć na duże poparcie ze strony... swojej rodziny.
Myślę, że gdyby w tych wyborach wystartowała znana obywatelka Chciałowa, to też miałaby szansę pokonania jego, zaś gdyby wygrała te wybory, to może nie byłoby lepiej w tym mieście – ale za to śmieszniej.

Sokolim Okiem, maj 2010

List do działkowców
Kandydat na Prezydenta RP, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski skierował list do Polskiego Związku Działkowców, w którym zadeklarował kontynuowanie działań służących reprezentowaniu i obronie interesów polskich działkowców i Związku.
Przypomniał, że w 2005 roku dzięki wspólnym staraniom SLD i PZD, została uchwalona ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych. Zabezpiecza ona prawa i interesy działkowców oraz ich ogrodów. Dzięki niej Polska zajmuje czołowe miejsce w Europie, jako kraj o najbardziej rozwiniętym ogrodnictwie działkowym, które stanowi formę zabezpieczenia socjalnych interesów rodzin.
Jako kandydat Lewicy na prezydenta RP Napieralski, zapewnił polskich działkowców o swoim poparciu dla ich wysiłków i starań o zachowanie i rozwój prawie pięciu tysięcy rodzinnych ogrodów działkowych służących kilku milionom osób w kraju. Od dwudziestu lat ta idea jest nieustannie atakowana przez rozmaite środowiska polityczne i ekonomiczne. Te działania mają charakter ściśle polityczny i zmierzają w istocie do osłabienia pozycji działkowców w celu ich usunięcia z zajmowanych gruntów. Nieprzypadkowo bowiem podważa się ustawowo zagwarantowane prawa działkowców do użytkowanej przez nich ziemi oraz wypracowanego majątku. Przez cały ten czas Sojusz Lewicy Demokratycznej, stawał w obronie działkowców i ich Związku i w dalszym ciągu takie działania zamierza kontynuować.

Anna Onichimowska i Jacek P. Bławut
– historyczna nagroda dla Polaków w Cannes
Podczas 63. Festiwalu Filmowego w Cannes została wręczona nagroda im. Krzysztofa Kieślowskiego za najlepszy scenariusz dla uczestników tegorocznej, czwartej edycji warsztatów ScripTeast.

Decyzją Rady Artystycznej programu ScripTeast główną nagrodę otrzymali Anna Onichimowska i Jacek Piotr Bławut za scenariusz oparty na książce Anny Onichimowskiej „Dzień czekolady". W uzasadnieniu wyboru Rada ScripTeast napisała:

"Dzień czekolady" to urokliwa historia, która zajmuje się tak trudnym tematem, jakim jest reakcja dzieci na śmierć. To scenariusz napisany z wielką wrażliwością i wyobraźnią plastyczną, pomysł na odważny i niezwykły film rodzinny, zakorzeniony w centrum europejskiej kultury. Projekt, który - dzięki jego Anna Onichimowska jest autorką około czterdziestu książek dla dzieci i młodzieży, wielu sztuk teatralnych, telewizyjnych i radiowych, laureatką licznych prestiżowych nagród krajowych i zagranicznych. Jej utwory były tłumaczone na angielski, włoski, francuski, niemiecki, słoweński, chiński i koreański. Twórczość Anny Onichimowskiej cieszy się nie tylko niesłabnącą popularnością wśród czytelników, ale również dużym uznaniem krytyki literackiej.

Jacek Piotr Bławut jest absolwentem Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy oraz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Jest współautorem scenariuszy takich filmów jak „Jeszcze nie wieczór" (także II reżyser), „Sen motyla" i „Hotel potworny". Pracuje również jako operator przy filmach dokumentalnych.

„Dzień czekolady” to poetycka, realistyczno-magiczna powieść o dwojgu dzieciach, która zdobyła w 2007 roku II Nagrodę w Konkursie im. Astrid Lindgren. Monika i Dawid przeżywają problemy zbyt wielkie na ich wiek. Na szczęście z trudnej codzienności można uciec w magię. Każdy dzień, jaki ze sobą spędzają, jest inny. Dawid postanawia zrobić wszystko, by spełnić marzenia Moniki i przenieść ją w czasie. Pomaga mu w tym trójkolorowa kotka Zuzia.

OBWIESZCZENIE PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ
z dnia 17 maja 2010 r.
o kandydatach na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
w wyborach zarządzonych na dzień 20 czerwca 2010 r.


Na podstawie art. 43 ust. 3 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467) Państwowa Komisja Wyborcza podaje do wiadomości wyborców dane kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w wyborach zarządzonych na dzień 20 czerwca 2010 r., w tym treść złożonego przez kandydata oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 425, z późn. zm.1)), zwanej dalej „powołaną ustawą", w zakresie określonym w art. 13 tej ustawy:

1) JUREK Marek, lat 49, wykształcenie wyższe historyczne, wykonujący zawód historyka, miejsce pracy: Fundacja Św. Benedykta, zamieszkały w Wólce Kozodawskiej gmina Piaseczno, członek Prawicy Rzeczypospolitej;
2) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander, lat 61, wykształcenie wyższe prawnicze, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, zamieszkały w Warszawie;
3) KOMOROWSKI Bronisław Maria, lat 58, wykształcenie wyższe historyczne, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, zamieszkały w Warszawie, członek Platformy Obywatelskiej Rzeczypospolitej Polskiej;
4) KORWIN-MIKKE Janusz Ryszard, lat 67, wykształcenie wyższe filozoficzne, wykonujący zawód publicysty i wydawcy, miejsce pracy: Oficyna Konserwatystów i Liberałów, zamieszkały w Józefowie, powiat otwocki, członek partii politycznej Wolność i Praworządność;
5) LEPPER Andrzej Zbigniew, lat 56, wykształcenie średnie, wykonujący zawód rolnika, miejsce pracy: własne gospodarstwo rolne, zamieszkały w Zielnowie gmina Darłowo;
6) MORAWIECKI Kornel Andrzej, lat 69, wykształcenie wyższe w zakresie nauk fizycznych, emerytowany nauczyciel akademicki, zamieszkały we Wrocławiu;
7) NAPIERALSKI Grzegorz Bernard, lat 36, wykształcenie wyższe politologiczne, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, zamieszkały w Szczecinie, członek Sojuszu Lewicy Demokratycznej;
8) OLECHOWSKI Andrzej Marian, lat 62, wykształcenie wyższe ekonomiczne, wykonujący zawód ekonomisty, miejsce pracy: samodzielna działalność gospodarcza, zamieszkały w Warszawie, który złożył następujące oświadczenie: byłem współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa w rozumieniu przepisów powołanej ustawy;
9) PAWLAK Waldemar, lat 50, wykształcenie wyższe techniczne, zajmujący kierownicze stanowisko państwowe, pełniący funkcję Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Gospodarki, zamieszkały w Kamionce gmina Pacyna, członek Polskiego Stronnictwa Ludowego;
10) ZIĘTEK Bogusław Zbigniew, lat 45, wykształcenie średnie, wykonujący zawód polityka, miejsce pracy: Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80", zamieszkały w Markowiźnie gmina Ogrodzieniec, członek Polskiej Partii Pracy - Sierpień 80.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej: Stefan J. Jaworski

 
wstecz   dalej »

Menu
Start
Biuro Poselskie Lewica
Klub Radnych Bezpieczny Powiat Rady Powiatu Zgierskiego
Klub Radnych Lewica Rady Miejskiej w Ozorkowie
Klub Radnych Lewica Rady Miasta Zgierza
FMS
Tygodnik Zgierski
Linki