XX lat minęło… W dniu 30 marca 1990 roku ukazał się pierwszy numer Tygodnika Zgierskiego. Od tego momentu mija w dniu dzisiejszym dokładnie 20 lat. W tym czasie wydaliśmy 746 numerów w nakładzie od 300 do 1500 egzemplarzy. W tygodniku pisało około 100 autorów, którzy zapełnili prawie 5000 stron A4. Tygodnik Zgierski wydajemy społecznie. Nie byłoby to możliwe bez licznej grupy współpracowników. Nie sposób wymienić wszystkich. Wszystkim serdecznie dziękujemy, a w szczególności : * Czesławie Strojek – za projekt Uszka, * Alfredzie Gmosińskiej, która przez kilka lat przepisywała Tygodnik na zwykłej maszynie do pisania, * Jarosławowi Rolińskiemu za terminowy i po niskich kosztach druk gazetki, * Magdalenie Kuzańskiej – redaktor naczelnej dodatku Młodzież, także za składanie Tygodnika, * Rafałowi Rembkowi , który mozolnie składa od kilku lat Tygodnik Zgierski i czuwa nad sprawnością techniczną sprzętu komputerowego znajdującego się w fatalnym stanie w redakcji. Szczególne podziękowania kierujemy do Ani Jahns, która w okresie od 25 kwietnia 2003r. do 25 kwietnia 2009r. była zastępcą redaktora, autorką wielu artykułów i w latach 2003-2006 składała gazetkę na komputerze. Liczymy, żę nie zabraknie nam zapału i za pięć lat powiemy XXV lat minęło… Redaktor naczelny Jerzy Nastalczyk ROZWAŻANIA JEŻYKÓW Popularne powiedzenie mówi: "Boże, strzeż mnie od fałszywych przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam". To powiedzenie sprawdza się na płaszczyźnie towarzyskiej, natomiast nie do końca sprawdza się na płaszczyźnie politycznej - zwłaszcza w relacjach naszego rządu z innymi państwami. Otóż nasz rząd nie potrafi poradzić sobie zarówno z naszymi wrogami jak i z przyjaciółmi. Oto kilka przykładów: Relacje polsko-białoruskie nigdy nie były dobre - ale tak złe jak są ostatnio, to jeszcze nie były. Polski rząd wydaje się być bezsilny wobec nasilających się represji wymierzonych w Związek Polaków na Białorusi. Można nawet dojść do wniosku, że polski rząd boi się dyktatora Łukaszenki. Dopóki Polska wraz z UE nie zaczną zdecydowanie działać, a poprzestaną wyłącznie na wysyłaniu apeli i listów, to nic nie wskórają. Przejdźmy teraz do naszych przyjaciół. Jeden z takich wielkich przyjaciół Polski - Wiktor Juszczenko przyznał na odchodne liderowi UPA Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy. Jest to gest wrogi w stosunku do Polski i jednocześnie gloryfikujący zbrodnicze działania UPA, dokonywane na Polakach na Wołyniu w latach 40-tych. Oznacza to też klęskę polityki bezwarunkowego poparcia dla prezydenta Juszczenki, prowadzonej przez prezydenta Kaczyńskiego i polski rząd. Szkoda, że polskie elity nie chcą mówić prawdy o ludobójstwie na kresach wschodnich, bo zaszkodzi to relacjom polsko- ukraińskim i może nie odbędzie się Euro 2012. Osobnym zagadnieniem jest to, jak traktują nas nasi najwięksi przyjaciele - czyli Stany Zjednoczone. Doświadczenia uczą, że na interesach z Amerykanami wychodzimy zawsze jak przysłowiowy "Zabłocki na mydle". W Iraku nasi żołnierze ginęli za amerykańskie interesy naftowe, a polscy podatnicy sfinansowali je kwotą ponad 1 mld zł - nie zyskując w zamian nic. Do usterkowych samolotów F-16 dokładamy bez przerwy, a offsetu nie widać, tak samo jak tarczy antyrakietowej. Do tego dochodzi wstydliwa sprawa utrzymywania obowiązku wizowego dla Polaków, jako jednych z nielicznych obywateli w Europie. Jedynie co oni znieśli, to wizy dla Polaków udających się ... na wojnę do Afganistanu. Może warto wreszcie skończyć z jednostronnym uprzywilejowaniem Stanów Zjednoczonych i unormować nasze wasalne stosunki. Na początek warto wprowadzić wizy dla Amerykanów. W stosunkach z USA musimy zacząć grać twardo - może wtedy przestaną nas traktować jak państwo drugiej kategorii. PS. Z ostatniej chwili! Jak udało się nam dowiedzieć ze źródeł dobrze poinformowanych, w dniu 1 kwietnia Barack Obama ma znieść wizy dla Polaków!!! Z góry na dół ... Zgierz odznaczony za "Serce i miłość" Urząd Miasta Zgierza został uhonorowany Medalem św. Brata Alberta. Decyzję podjęła Kapituła złożona z przedstawicieli Fundacji im. Brata Alberta w grudniu ub. roku. Uroczystość wręczenia odznaczeń odbyła się 15 marca 2010 r. w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie podczas X Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych "Albertiana 2010". Zgierz reprezentowali: prezydent Jerzy Sokół i jego zastępca Stanisław Łodwig. - Jestem bardzo dumny z tego medalu - mówi prezydent J. Sokół. - W Polsce jest około 2500 gmin. Fakt, że Zgierz jako trzecie miasto w kraju zostało odznaczone Medalem św. Brata Alberta oznacza, że idziemy dobrą drogą, a nasze starania są doceniane. To dla nas ogromne wyróżnienie i wyzwanie, by robić jeszcze więcej dla osób niepełnosprawnych. Staramy się na przykład, żeby w zgierskim Urzędzie Stanu Cywilnego, bez problemu mogły zawierać związki małżeńskie osoby niepełnosprawne. W tej chwili takiej możliwości nie ma w całym województwie. Medal św. Brata Alberta przyznawany jest od 1997 roku za niesienie pomocy osobom niepełnosprawnym. Jego wzór opracował Krzysztof Sieprawski, podopieczny Fundacji im. Brata Alberta. Wybity w metalu obraz przedstawia św. Brata Alberta, który tuli do siebie dwoje dzieci. U góry wytłoczona jest sentencja "Za serce i miłość". Do tej pory wyróżnienie to otrzymało ponad 50 osób, w tym między innymi: kard. Franciszek Macharski, prof. Jerzy Buzek, bp Stanisław Dziwisz, Robert Korzeniowski, Otylia Jędrzejczak. Podczas tegorocznej uroczystości w krakowskim teatrze oprócz przedstawicieli Urzędu Miasta Zgierza medal odebrali: dr Janusz Kochanowski - Rzecznik Praw Obywatelskich i Adam Nowak - wokalista zespołu "Raz, Dwa, Trzy". Dorota Jankiewicz Rzecznik prasowy UMZ Rozmowa z Pawłem Dziemdzielą Będę skutecznym prezydentem Wybory do samorządu terytorialnego, a w tym bezpośrednie wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów odbędą się za około osiem miesięcy. Tymczasem partie polityczne, stowarzyszenia i komitety wyborców wyłaniają swoich kandydatów. Kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta Zgierza jest Paweł Dziemdziela. – Proszę się przedstawić naszym Czytelnikom – z tą prośbą zwracam się do kandydata. - Prawie od urodzenia mieszkam w Zgierzu. Najmłodsze lata spędziłem na osiedlu mieszkaniowym Dubois. Ukończyłem Szkołę Podstawową Nr 11. Następnie kontynuowałem naukę w Zespole Szkół Nr 1 w Zgierzu – liceum handlowe. Jeśli chodzi o studia wyższe to ukończyłem je w Wyższej Szkole Marketingu i Biznesu w Łodzi i Uniwersytecie Łódzkim na Wydziale Ekonomiczno – Socjologicznym gdzie uzyskałem tytuł magistra. Pracę zawodową rozpocząłem w Urzędzie Skarbowym w Zgierzu gdzie pracowałem prawie 5 lat. Następne 7 lat pracowałem w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Łodzi na stanowisku komisarza skarbowego. - Ale mieszkańcy naszego miasta niewiele o panu wiedzą. Jak zamierza pan to zmienić? - Od 2002r. co roku w okresie luty - kwiecień prowadzę społeczną akcję „ Pomoc przy PITach”, która jest adresowana do mieszkańców Zgierza. Jest to pomoc bezpośrednia przy wypełnianiu zeznań rocznych PIT całkowicie bezpłatna. Rozmawiam wtedy z mieszkańcami Zgierza o problemach dnia codziennego. W latach 2001-2005 byłem społecznym asystentem senatora RP. Do moich obowiązków należało przyjmowanie interwencji i próśb mieszkańców Zgierza. Od 2006r. jestem społecznym współpracownikiem posła Anity Błochowiak i to również pozwala mi na dobry kontakt z mieszkańcami. - Działa pan także w stowarzyszeniach i partiach politycznych? Przez cztery lata aktywnie uczestniczyłem w pracach komisji rewizyjnej Stowarzyszenia Telewizji Kablowej Centrum Zgierz gdzie pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego. W 1999r Wstąpiłem do Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Zgierzu Obecnie drugą kadencję jestem przewodniczącym Rady Miejskiej SLD w Zgierzu . Jestem również członkiem Rady Wojewódzkiej SLD w Łodzi.
- O stanowisko prezydenta Zgierza będzie ubiegało się około ośmiu kandydatów. Jak pan ocenia swoje szanse? - Liczę, że przejdę do drugiej tury, a moim atutem oprócz młodego wieku będzie program: „Zgierz naszym miastem”, który jest w końcowym stadium opracowywania.
- A jaki będzie udział lewicy w Radze Miasta Zgierza? - Mam nadzieję że aktywna i bezpośrednia kampania wyborcza naszych kandydatów na radnych pozwoli nam uzyskać lepszy wynik niż 4 lata temu, i uzyskamy większą reprezentację w Radzie Miasta Zgierza. Trzeba pamiętać, iż w poprzednich wyborach było tzw. blokowanie, które było bardzo niekorzystne dla SLD. Mam nadzieję że po zbliżających się wyborach SLD stworzy mocny politycznie klub radnych. Chcę być skutecznym prezydentem. Będę skutecznym prezydentem. Ważne jest to, aby dobrze układała się współpraca pomiędzy prezydentem a radą miasta.
-Ma pan 32 lata i będzie najprawdopodobniej najmłodszym kandydatem na prezydenta Zgierza. - Mam nadzieję, że młody wiek będzie moim atutem. To pokazuje, że lewica w Zgierzu jest otwarta na młodych polityków. Ostatnie wydarzenia polityczne, które zaistniały w Łodzi po odwołaniu prezydenta Kropiwnickiego pokazały, że PO i SLD postawiły na pokolenie trzydziestolatków u władzy i jestem pewien że się nie zawiodą., a mieszkańcy Łodzi będą zadowoleni z tej zmiany.
- Kiedy można uzyskać pomoc przy PIT-ach ? - Za pośrednictwem Tygodnika Zgierskiego chciałbym zaprosić mieszkańców Zgierza mających problem z wypełnieniem zeznania rocznego PIT za 2009r. do siedziby SLD w Zgierzu przy ulicy Długiej 29A. W każdy czwartek do 29 kwietnia br. w godzinach 16.30 – 18.00 będę udzielał bezpłatnej pomocy. - Dziękuję za rozmowę i deklaruję, że do problemów zawartych w programie „Zgierz naszym miastem” będziemy wracać na naszych łamach.
JENA Bezpłatna pomoc przy PIT-ach Od 18 lutego do 29 kwietnia br. w siedzibie SLD w Zgierzu, ul. Długa 29A członkowie SLD będą udzielać bezpłatnej pomocy osobom o niskich dochodach i znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej przy rozliczaniu PIT-ów za rok 2009. Dyżury odbywać się będą: w czwartki w godz. 16.30 –18.00 Zainteresowani winni posiadać przy sobie niezbędne dokumenty do rozliczenia zeznania podatkowego. Przewodniczący RM SLD w Zgierzu Paweł Dziemdziela Jerzy Szmajdziński – Naszym Prezydentem Młodość Jurka Urodziłem się we Wrocławiu, 9 kwietnia 1952 roku. To była środa Wielkiego Tygodnia, przygotowania do świąt szły pełną parą, a tu masz babo placek, znaczy dziecko. Ani posprzątać, ani co upiec, bo ja byłem najważniejszy - pierworodny syn Henryka i Heleny Szmajdzińskich, Jerzy, Andrzej. Jakoś jednak rodzice dali sobie radę - i wtedy ze świętami i potem - przez wszystkie późniejsze lata. Podobno w tradycji chrześcijańskiej środa, tak jak poniedziałek i wtorek Wielkiego Tygodnia, to dni w szczególny sposób poświęcone pojednaniu. Może to tłumaczy moją skłonność do dialogu, kompromisu, do rozmowy? Nie znam się na Wielkim Tygodniu, więc nie będę się mądrzył. Ja uważam, że mój charakter, poza rodzinnym domem, w znacznym stopniu ukształtował Wrocław. Po prostu. Piękny, wspaniały Wrocław. Pamiętają Państwo: Wieczór zapada, już noc niedaleko, już gwiazdy migocą na niebie Srebrzy się Odra, najmilsza ma rzeka i płynie z piosenką do ciebie Mkną po szynach niebieskie tramwaje przez wrocławskich ulic sto Tu przechodnia uśmiechem witają dzieci i kwiaty, i każdy dom Na przystankach nucą słowiki, dźwięczy śpiewem stary park Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki niesie melodię wrocławski wiatr Ten walczyk rozsławił Wrocław na cały kraj. Jego niepowtarzalna wykonawczyni, pani Maria Koterbska, wspominała, że walczyk powstał w pociągu, w drodze na koncert. Swoją premierę „Wrocławska piosenka” miała w Hali Ludowej. Maria Koterbska zaśpiewała ją z kartki, bo nie zdążyła nauczyć się tekstu. Przyszły tłumy, publiczność szalała, a owacjom nie było końca. Ten walczyk do dziś mi się podoba, przyznam się, że nawet rozrzewnia. Wrocław lat 50. to miasto wielu kultur, wielu języków, mimo ruin pozostałych po Festung Breslau żywe, kolorowe. Zjeżdżali tu, „na zachód”, jak się wtedy mówiło, rodacy z różnych stron kraju, zatrzymywali się i zostawali także ci, którzy powracali z niewoli - z robót przymusowych, z obozów. Byli uratowani z piekła Żydzi – jedni szykowali się do dalszej drogi, drudzy zapuszczali tu korzenie. Byli Rosjanie. Przede wszystkim jednak byli lwowiacy, którzy z Wrocławia stworzyli swój mały Lwów. Charakterystyczny zaśpiew, to też był urok Wrocławia. Wrocław w całej Polsce słynął ze swoich „ta, joj”, lwowiaków. Wystarczyło że ktoś powiedział zdanie w tej śpiewnej mowie, żeby ktoś inny radośnie odkrywał: pan z Wrocławia! Takim chcę być prezydentem Polska jest w ważnym miejscu swojej historii. Kilka lat temu chodziło nam o to, aby być w NATO i Unii Europejskiej. Dzisiaj idzie o to, jakie miejsce będziemy zajmować w tych wielkich organizacjach i jak będziemy się rozwijać. Chcę, aby Unia Europejska była organizacją coraz bardziej wspólnotową, o jednorodnej „prędkości rozwojowej”, a Polacy, podobnie jak inne nowe nacje w UE, byli równi Francuzom, Niemcom, Anglikom. Chcę, aby obraz Polski budowany był przez nasz potencjał intelektualny, edukacyjny, kulturowy i gospodarczy, a nie poprzez nieustanną awanturę polityczną, coraz bardziej ponure oskarżenia zatruwające życie publiczne i nieustającą paradę polskich premierów przed komisjami śledczymi. Chcę, aby Polska była normalną europejską demokracją, zapewniającą pomyślność swoim obywatelom, bez dzielenia ich na lepszych i gorszych, bez obszarów nędzy, wykluczenia i bezdomności. Oczekuję państwa, które zrozumie, że rozwój z myślą o przyszłych pokoleniach nie musi się odbywać kosztem pokoleń obecnych. Nie ma do tego powodów. Potrzebujemy przełomu w myśleniu o teraźniejszości i przyszłości. Potrzebujemy zrozumienia, że np. dobry system zdrowotny dzisiaj, oznaczający zdrowych ludzi dziś żyjących, to jednocześnie zdrowe pokolenia następne. A dobrze dziś wykształceni ludzie, bez ograniczeń korzystający z dowolnych (wszelkich) informacji, dają pewność dobrego wykształcenia swoich następców. Polska potrzebuje przełomu w dostępie – powszechnym i bezpłatnym - do szerokopasmowego Internetu. Państwo powinno taki dostęp zapewnić i uczynić z niego stały element praw obywatelskich. Przełomu potrzebujemy zresztą w wielu innych dziedzinach – w cyfryzacji, w której jesteśmy zapóźnieni, jakby mało było zapóźnień w innych dziedzinach, w kontaktach obywatel – urząd, gdzie żadnej ważnej sprawy – jak dotąd – nie da się załatwić elektronicznie, w budowie dróg, lotnisk, w wydawaniu unijnych pieniędzy. Chcę, by moje państwo było obywatelskie, z wszelkimi warunkami dla rozwoju samorządności, bo silna samorządność i społeczeństwo obywatelskie to współczesne źródła siły państwa. Oczekuję państwa sprawiedliwego, niwelującego rozwarstwienie ekonomiczne i wszelkie inne nierówności, potrafiącego ochronić swojego obywatela przed krzywdą i pomóc, kiedy to jest potrzebne. Państwa przejrzystego, nie skrywającego ludzkiej krzywdy za tarczą tajemnicy państwowej, w którym obywatele będą pewni, że nikt nie ukrywa przed nimi spraw mających wpływ na ich los. Chcę państwa bezpiecznego pod każdym względem, które rozumie, co się dzieje w świecie, nie lęka się zmian i potrafi je wykorzystać dla swoich obywateli. Takie państwo powinien współtworzyć przyszły prezydent. Musi to być zatem prezydentura całkowicie przeciwstawna – i to pod każdym względem – obecnej prezydenturze. Nie może to być także prezydent „dekoracyjny”, jakiego chce urzędujący premier. Wyobrażam sobie prezydenturę koncyliacyjną, spokojną i odpowiedzialną, szukającą porozumienia, nastawioną na wspomaganie realizacji strategicznych celów, na współpracę z rządem, a nie na konkurencję w zarządzaniu państwem. Wyobrażam sobie prezydenta łączącego ludzi, zwracającego ich uwagę na ważne, wspólne cele. Oczywiście prezydenta - strażnika konstytucji i zawartych w niej zasad współdziałania władz, chroniącego obywateli przed nieprzemyślanymi i krzywdzącymi działaniami rządowej większości, dopominającego się poszanowania praw mniejszości. Człowieka, który jest rzecznikiem interesu publicznego i obrońcą polskiej racji stanu, współdziałającym z rządem na arenie międzynarodowej. Taki kształt prezydentury proponuję współobywatelom. Takim chcę być prezydentem. Porozumienie Społeczne Nie jestem sam. Jest ze mną wielobarwne środowisko polityczne tworzone przez ludzi i organizacje lewicowe. Mogło dojść do tak szerokiego porozumienia postępowych środowisk społecznych i politycznych, bo wszyscy jego uczestnicy zgodzili się współdziałać na zasadzie partnerstwa. To bardzo ważne w obliczu tak licznych wyborów, które są przed nami i które mogą zmienić polityczną mapę Polski. Na pierwszy ogień idą wybory prezydenckie, potem będą wybory samorządowe, i parlamentarne. Ludzie lewicy nie powinni przystępować do nich rozdrobnieni, powinni iść do tych wyborów razem. Cieszę się, że postawa SLD zyskała uznanie na lewicy. To zresztą był mój warunek - zgodę na wzięcie udziału w wyborach prezydenckich uzależniłem, od jak najszerszego poparcia. Nie chciałem być kandydatem wyłonionym w zaciszu gabinetów. Chciałem być kandydatem SLD i tylu środowisk lewicowych, ile to tylko możliwe. Tak się stało. Mam poparcie związków zawodowych zgrupowanych w OPZZ, są ze mną koleżanki i koledzy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, z organizacji kobiecych, pozarządowych. Za chwilę usankcjonujemy ten fakt uroczystym podpisaniem Porozumienia Społecznego. To wielka sprawa. Cieszę się, że mam tylu przyjaciół. Koalicyjne Porozumienie w sprawie wyborów prezydenckich i samorządowych w 2010 roku bliżej Zgodnie już z pewną tradycją Sojusz Lewicy Demokratycznej i Unia Pracy zawarły koalicję wyborczą i zadeklarowały stworzenie Koalicyjnego Komitetu Wyborczego z możliwością poszerzenia go o inne partie, środowiska polityczne, związki zawodowe i organizacje społeczne. SLD i UP jak zwykle są otwarte dla innych środowisk i osób o lewicowych poglądach. Lewicowa alternatywa dla dominujących obecnie na scenie dwóch partii prawicowych jest wręcz niezbędna. W specjalnym komunikacie dla mediów obie strony – SLD i UP – wskazują na najistotniejsze, najbardziej oczywiste powody, dla których postanowiły znów połączyć siły: zagrożenie Konstytucji, chaos w służbie zdrowia, wysokie bezrobocie, utrwalające się obszary biedy. Należy odbudowywać zaufanie społeczne do polityki mającej na celu zrównanie poziomu życia i dobrobytu Polski z krajami Europy Zachodniej i osiągnięcie ich wysokich standardów cywilizacyjnych. Żeby skutecznie pracować, żeby odzyskać możliwość realizacji takiej polityki zarządy obu partii: zalecają wszystkim swoim członkom, posłom do Parlamentu Europejskiego i krajowego oraz działaczom samorządowym wszystkich szczebli aktywne włączenie się w kampanię prezydencką kandydata lewicy Jerzego Szmajdzińskiego. Zobowiązują jednocześnie wszystkich swoich członków i działaczy terenowych do aktywnego udziału w wyborach samorządowych oraz taką konstrukcję list wyborczych, która zapewni sukces koalicji i realizację jej lewicowej misji i programu wyborczego. Zarządy obu partii apelują do pozostałych partii lewicowych, organizacji związkowych i społecznych oraz środowisk akceptujących prezentowane przez nie idee o dołączenie do koalicji, by skutecznie przeciwstawić się prawicowej dominacji. W imieniu zarządów obu partii porozumienie koalicyjne podpisali: przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski oraz przewodniczący UP Waldemar Witkowski. Jerzy Szmajdziński SUKCES PRACOWNIKÓW ZGIERSKIEJ OŚWIATY Na zaproszenie Zarządu Oddziału ZNP w Żywcu grupa nauczycieli zgierskich szkół wzięła udział w II Turnieju Piłki Nożnej Pracowników Oświaty- Żywiec 2010. Turniej odbył się 6-7 marca 2010r. w nowo wybudowanej hali sportowej w Korbielowie. W wyniku przygotowań i treningów została wyłoniona kadra w składzie: * Radosław Fremel- Gimnazjum nr 3, * Dariusz Rutkowski-Gimnazjum nr 3, * Piotr Lipski-Gimnazjum nr 1, * Jakub Życiński- Gimnazjum nr 1, * Krzysztof Wojtczak-Gimnazjum nr 1, * Roman Włodarczyk-Szkoła Podstawowa nr 2 w Głownie, * Adam Kubiak- Ośrodek Szkolno Wychowawczy, * Artur Borasik- Szkoła Podstawowa nr 8, * Marcin Biaduń- Gimnazjum nr 3, * Tomasz Placek- MOSiR, * Tomasz Retelewski- MOSiR. Nasza drużyna rozegrała 7 spotkań, z których wygraliśmy 6. W meczu o III miejsce po zaciętym i stojącym na wysokim poziomie spotkaniu pokonaliśmy drużynę Czerwionka- Leszczyny 3:2. Zwycięska drużyna turnieju, którą była reprezentacja Oddziału ZNP w Pyrzycach (woj. zachodniopomorskie) otrzymała puchar i nagrodę Prezesa Zarządu Głównego ZNP. Drużyna ze Zgierza zajęła trzecie miejsce i zdobyła brązowy medal, otrzymała również puchar oraz nagrodę burmistrza. Turniej odbył się w bardzo miłej, sportowej atmosferze, co było zasługą organizatorów i uczestników imprezy. Wysoki poziom, jaki zaprezentował nasz zespół oraz sportowe zaangażowanie, sprawiły, że otrzymaliśmy zaproszenia do udziału w następnych organizowanych turniejach przez Zarząd Oddziału w Pszczynie i Cieszynie. Nie byłoby tych sukcesów, gdyby nie zaangażowanie zawodników oraz kierownika drużyny Bogdana Winklera, który czuwał nad zespołem w czasie rozgrywek i zagrzewał do sportowej rywalizacji. Zarząd Oddziału ZNP w Zgierzu reprezentowała w Korbielowie Grażyna Pisarska, która była jednocześnie organizatorem wyjazdu. W dniu 10 marca 2010r. w siedzibie Oddziału ZNP w Zgierzu odbyło się spotkanie z zawodnikami, w czasie którego pani prezes otrzymała podziękowanie, gdyż udział w turnieju okazał się prawdziwym sukcesem. Zarząd Oddziału ZNP w Zgierzu dziękuje sponsorom: Urzędowi Miasta Zgierza, Starostwu Powiatowemu w Zgierzu PSL- koło w Zgierzu, którzy wsparli finansowo nauczycieli- sportowców. Udana impreza to rzeczywista promocja sportowych osiągnięć pracowników oświaty Zgierza i Powiatu Zgierskiego. Za Zarządu ZNP w Zgierzu Prezes Grażyna Pisarska PGE wybierze lokalizacje dla elektrowni jądrowych Opublikowanie przez Ministerstwo Gospodarki rankingu potencjalnych lokalizacji elektrowni jądrowych w Polsce umożliwia PGE przejście do kolejnej fazy prac w projekcie budowy pierwszej elektrowni. Wicepremier i Minister Gospodarki Waldemar Pawlak oraz Pełnomocnik Rządu ds. Polskiej Energetyki Jądrowej Hanna Trojanowska, podczas konferencji w dniu 16 marca br., zaprezentowali ranking 27 potencjalnych lokalizacji elektrowni jądrowych. Scharakteryzowali również kryteria, które brane były pod uwagę przy dokonywaniu oceny przydatności poszczególnych lokalizacji. W dniu 19 marca br. nastąpiło formalne przekazanie do PGE opracowania z wynikami analiz przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Gospodarki, co umożliwi zintensyfikowanie badań lokalizacyjnych w miejscach ocenionych jako najbardziej atrakcyjne dla budowy elektrowni jądrowych. Oprócz pogłębienia analiz w oparciu o kryteria wzięte pod uwagę przy tworzeniu rankingu zaprezentowanego przez Ministerstwo Gospodarki, PGE analizować będzie dodatkowo ekonomiczne aspekty budowy elektrowni jądrowej w poszczególnych miejscach oraz dostępność terenów przeznaczonych pod inwestycje, w tym panujące stosunki własnościowe. Przewiduje się, że pogłębione analizy zostaną przeprowadzone w czterech do sześciu potencjalnych lokalizacjach, tak aby z końcem tego roku możliwe było wyłonienie najlepszej lokalizacji dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. zamierza zbudować dwie elektrownie jądrowe o planowanej mocy około 3000 MW każda. Zgodnie ze wstępnym harmonogramem oddanie do użytku pierwszego bloku w pierwszej elektrowni jądrowej mogłoby nastąpić do końca 2020 roku, a następnych bloków co dwa lub trzy lata. PODSTAWOWE INFORMACJE o Grupie Kapitałowej PGE S.A. Polska Grupa Energetyczna została utworzona 9 maja 2007 roku poprzez wniesienie przez Skarb Państwa 85% akcji spółek PGE Energia S.A. i BOT Górnictwo i Energetyka S.A. jako wkładu niepieniężnego do Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. W zamian Skarb Państwa objął akcje nowej emisji w podwyższonym kapitale zakładowym PSE S.A. Utworzenie Polskiej Grupy Energetycznej było efektem realizacji przyjętego w marcu 2006 r. rządowego „Programu dla elektroenergetyki”. Główne Spółki wchodzące w skład GK PGE prowadzą działalność w następujących obszarach: 1) Energetyka konwencjonalna: PGE Górnictwo i Energetyka S.A., PGE Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów S.A., PGE Kopalnia Węgla Brunatnego Turów S.A., PGE Elektrownia Opole S.A., PGE Elektrownia Turów S.A, PGE Elektrownia Bełchatów S.A., PGE Zespół Elektrowni Dolna Odra S.A., PGE Elektrociepłownia Gorzów S.A., PGE Elektrociepłownia Lublin-Wrotków Sp. z o.o., PGE Elektrociepłownia Rzeszów S.A., PGE Zespół Elektrociepłowni Bydgoszcz S.A., PGE Elektrociepłownia Kielce S.A. 2) Dystrybucja energii: PGE Dystrybucja Łódź-Teren S.A., PGE Dystrybucja Łódź Sp. z o.o., PGE Dystrybucja Białystok Sp. z o.o., PGE Dystrybucja Rzeszów Sp. z o.o., PGE Dystrybucja Warszawa-Teren Sp. z o.o., PGE ZEORK - Dystrybucja Sp. z o.o., PGE Dystrybucja LUBZEL Sp. z o.o., PGE Dystrybucja Zamość Sp. z o.o. 3) Hurtowy obrót energii: PGE Electra S.A., ELBIS sp. z o.o. 4) Spółki obrotu detalicznego: PGE ZEŁ-T Obrót Sp. z o.o., PGE Łódzki Zakład Energetyczny S.A., PGE Zakład Energetyczny Białystok S.A., PGE Rzeszowski Zakład Energetyczny S.A., PGE Zakład Energetyczny Warszawa-Teren S.A., PGE Zakłady Energetyczne Okręgu Radomsko-Kieleckiego S.A., PGE Lubelskie Zakłady Energetyczne S.A., PGE Zamojska Korporacja Energetyczna S.A. 5) Energetyka odnawialna: PGE Energia Odnawialna S.A., PGE ZEW Dychów S.A. Zgierska „Energetyka Boruta” Sp. z o.o. w 2009 roku została objęta Programem Konsolidacji Grupy Kapitałowej PGE S.A. obszaru Energetyka Konwencjonalna. Zgodnie z Harmonogramem Programu Konsolidacji Grupy Kapitałowej PGE z dnia 23.10.2009r. utworzenie Spółki Skonsolidowanej PGE EK planowanej jest na 19.10.2010r. Karol Zajączkowski Relacja z wyprawy Piotra Pustelnika na Annapurnę Piotr Pustelnik wraz ze swoją ekipą jest już w Nepalu. Sobota 13 marca zarezerwowana była na odpoczynek w Katmandu i akumulację sił przed czekającą himalaistów aklimatyzacją. W poniedziałek, 15 marca, członkowie wyprawy koncentrowali się przede wszystkim na przepakowywaniu i zabraniu tylko najpotrzebniejszych rzeczy. Następnego dnia, o 6:30 rano Piotr Pustelnik wraz z sześcioma innymi himalaistami wyleciał do Lukli. Tam, w dolinie Everestu, na siedmiotysięczniku Pumori (7161m) rozpoczął proces aklimatyzacji, stanowiący pierwszy krok do realizacji projektu Korona Himalajów. Piotr Pustelnik w najświeższej informacji jaka dotarła 18.03.2010 z Himalajów: Dzisiaj w ramach aklimatyzacji ja, Kinga i Peter odwiedziliśmy wioskę położoną powyżej Namcze Bazar, Shyangboche. W dolinie nieopodal leży największa wieś, Khumjung, której patronem był sir Ed Hillary. Za Khumjung jest Health Post Kunde czyli mały szpitalik, służący pomocą miejscowej ludności. Pracują w nim lekarze z organizacji „Lekarze bez granic”. Jutro rano idziemy do Tengboche. Długi spacer. Zaczynamy juz zyskiwać znaczną wysokość. Jak wszystko pójdzie dobrze, a pójdzie, pojutrze będziemy w Lobuche. Potem do Gorak Shep i do bazy. Mam nadzieje, że opowieści o śniegu, który zalega w Lobuche to lekka przesada. Jak nie, będą problemy z tragarzami. Ale nie martwmy sie na zapas.
|